A Ty? Czy akceptujesz swoją waginę?

0
296

Co jednak jeśli nie chodzi o pryszcze tylko o to, że nie do końca akceptujemy zawartość naszych majtek? Waginę już trudniej upiększyć makijażem czy strojem – jaka jest „każdy” widzi. Właśnie dlatego, że jest to jedna z najintymniejszych partii naszego ciała tak źle odbieramy krytykę lub brak akceptacji jej wyglądu, czy jej seksualnych możliwości. Jakie są tego powody?

Nie znamy swojego ciała.

Z ręką na sercu powiedz kiedy ostatnio oglądałaś swoją waginę? Czy wiesz jaki ma kolor, zapach, jak wygląda, jak zachowuje się kiedy jest chora? Jaka dieta jej nie służy i jak reaguje na stres i zmęczenie? Kiedy  najczęściej dochodzi do infekcji i jak możesz im zapobiegać? Czy wiesz jaki śluz wydziela w określonym momencie miesiąca? Co wiesz o swoim cyklu menstruacyjnym? Kiedy masz owulację, ile dni trwa Twój cykl? Jak przeżywasz PMS – masz migreny, nabrzmiałe piersi, czy może wręcz przeciwnie – zamieniasz się w boginię seksu? Odpowiedzi na powyższe pytania to Twoje drogowskazy zdrowia. Jeśli znasz siebie i wiesz jaki jest „standard” szybciej zareagujesz kiedy coś będzie nie tak.

Wstydzimy się swojego ciała.

A czy wiesz co lubi, a czego nie lubi, Twoja wagina w łóżku? Czy umiesz do tej przyjemności dążyć sama lub z partnerem? Czy masz opory, żeby rozmawiać o swojej waginie z lekarzem, przyjaciółką, partnerem czy mamą? Jeśli nie, to naprawdę warto popracować nad podejściem do tej części ciała. Zawdzięczasz jej tak wiele! Dzięki niej jesteś definiowana jako kobieta, daje Ci przyjemność, dzięki niej możesz być matką. Jak dla mnie to wystarczająco dużo argumentów żeby przyjrzeć się jej bliżej.

Brakuje nam realnego punktu odniesienia.

W dzisiejszych czasach nie mamy wielu okazji, żeby spojrzeć na prawdziwe kobiety w różnym wieku i nie zostać posądzonym o złe zamiary. Pamiętam jak moja babcia opowiadała, że kiedyś kobiety spotykały się w łaźniach – małe dziewczynki, nastolatki, kobiety w średnim i dojrzałym wieku. Dziś zdecydowanie trudniej o takie konfrontacje, wiedzę o standardach czerpiemy z mediów, które przy użyciu Photoshopa zakłamują rzeczywistość.

Uwagi osób postronnych sprawiają, że czujemy się jeszcze bardziej niepewnie.

To wygląda okropnie, nie myślała Pani żeby „coś z tym zrobić” – (uwaga lekarza poczyniona w towarzystwie studentów tuż przed cesarskim cięciem na widok niedokładnie ogolonej maszynką waginy)

Wrócimy do seksu oralnego jak się porządnie ogolisz, a nie tylko podgolisz. (partner)

Wzięłabyś się za siebie. Bycie matką nie zwalnia Cię z bycia kobietą. (koleżanka do koleżanki w połogu)

Nie myślała Pani żeby „to” odciąć? Ten fałd dałoby się usunąć i obie wargi byłyby równe (lekarz ginekolog niepytany o zdanie)

Pamiętaj! Jeśli ktoś  wygłasza przykrą uwagę na temat  wyglądu Twojego ciała lub stawia wymagania dotyczące pożądanego przez niego/ją wyglądu to  jest jej/jego problem, nie Twój.  Ty przecież siebie akceptujesz.

Czy zdarza Wam przepraszać za to, że jesteście nieogolone? Jak do tego doszło, że przepraszamy za to, że rosną nam włosy tam, gdzie rosły od wieków?! Nie namawiam nikogo do porzucenia depilacji lub nie odwodzę od zabiegu labioplastyki (jeśli jest to naprawdę konieczne), ale to zawsze (ale zawsze!) powinna być nasza decyzja. W końcu to my będziemy znosić poparzenie pierwszego stopnia po depilacji laserowej, wrastające włoski po maszynce lub pooperacyjny ból przy chirurgicznych zabiegach medycyny estetycznej.

Jakie mamy wyjście z sytuacji?

  1. Poznać i zaakceptować swoje ciało – weź lusterko i „stań z nią oko w oko” ;), zapisuj też w kalendarzu uwagi na temat Twojego cyklu – nie tylko daty miesiączki, ale także owulację lub inne ważne wydarzenia. Zależności procesów zachodzących w kobiecym ciele potrafią być naprawdę fascynujące!
  2. Dbać o swoje zdrowie intymne – noś przewiewną bawełnianą bieliznę, używaj delikatnych płynów do higieny intymnej, profilaktycznie stosuj żel i globulki dopochwowe Mucovagin poprawiające nawilżenie pochwy kobiet w każdym wieku. Unikaj syntetycznej bielizny i dezodorantów intymnych, które mogą podrażnić wrażliwą skórę. Pojawiaj się regularnie u ginekologa na wizyty kontrolne (chyba, ze w miedzy czasie coś Cię zaniepokoi).
  3. Poszukać punktów odniesienia w wiarygodnych źródłach – polecam np. zapoznanie się z rzeźbą The Grat Wall of Vagina, która pokazuje jak bardzo różnią się kobiece waginy.
  4. Nie dać sobie wmówić głupot.
  5. Pokochać siebie. Tak, „tam” też.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here