Czego dowiedziałam się o sobie będąc w ciąży i rodząc dziecko?

0
330
Lovely mother holding newborn baby in arms

Rany, jakie to odkrywcze! – dowiedziałam się że jestem kobietą!

Oczywiście nie odkryłam nagle, że nie mam siusiaka, bez takich tutaj 😉 Poczuć na własnej skórze pełnię tego, co wpisane jest w naszą kobieca naturę jest niezwykłe. Trudne i ekscytujące zarazem. Dziś mam wrażenie, że bez dziecka wykorzystywałam ok 30% możliwości „konstrukcyjnych” swojego organizmu. Nowe procesy, chemia, hormony i magia dojrzewania w moim brzuchu nowego człowieka zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Po wszystkim jak zawsze należy zrobić bilans zysków i strat. I tak, plusy: wyregulowane cykle, mniej obfite krwawienia miesiączkowe i praktycznie brak tematu bólu piersi – największej comiesięcznej zmory. Na minus: blizna, jakby mnie cięli mieczem obusiecznym, obwisły brzuch i inne estetyczne dylematy. Tutaj pauza… 🙂

Najlepszym kobiecym kosmetykiem jest… sen.

I najbardziej drogocennym. Wiedziałam to już patrząc na siebie po pierwszych 2 nieprzespanych nocach. Po 10 chciałam to odkrycie opatentować 😉

Z biustem trzeba się obchodzić jak z jajkiem (jeśli nie chcesz mieć wydmuszek!).

W ciąży wcierałam w brzuch tony olejków i balsamów, w biust czasami. Po porodzie wraz z okresem karmienia nie zadbałam o tę cześć ciała. Brak pielęgnacji plus nie noszenie stanika = tragedia! I najgorsze jest to, że mam tę wiedzę a druga ciąża tego już nie zmieni na lepsze…

Inaczej jest z włosami.

I tak wypadną. Po ok 3 miesiącach od porodu zbierałam je garściami. Chociaż jestem posiadaczką bardzo gęstej fryzury, nawet mnie dopadło przerażenie widząc powiększające się zakola. Niepotrzebnie. Odrosły. W tej materii nie trzeba się spinać i wydawać milionów złotych monet w aptekach.

Zdrowie intymne to skarb kobiety (i jej faceta).

Nie przesadzam z tym stwierdzeniem. W ciąży maksymalnie dbałam o to, żeby nie złapać jakiejś infekcji, bo to wiadome zagrożenie przedwczesnym porodem lub problem podczas porodu. Regularnie łykałam probiotyczny Trivagin i to uchroniło mnie przed tego typu niespodziankami. Po porodzie za to pojawił się problem wysuszenie śluzówki pochwy. Pomógł Mucovagin w żelu.

Posiadłam wiedzę o skutecznym odchudzaniu.

Teraz dietetycy powinni zatkać uszy i zasłonić oczy. Tak więc drogie kobiety – da się schudnąć 6 kilo w miesiąc jedząc bułkę (pszenną białą) z masłem 82%. Tylko te dwie rzeczy! Fajnie, co! 🙂 Prawda jest jednak taka że nie mogłam jeść nic innego, bo wszystko wzbudzało we mnie jadłowstręt i mdłości. Za to figura w pierwszym trymestrze był najlepszą w moim życiu! Dlaczego teraz ta opcja się nie włącza!?

Poukładał mi się świat – serio!

Teraz wiem, co jest ważne a co można sobie odpuścić. Selekcja jest dużo szybsza niż kiedykolwiek wcześniej, przez posiadaniem dziecka. Wiąże się z tym słodko-gorzka prawda macierzyństwa – mogę robić to na co mam ochotę, ale… nie zawsze wtedy, kiedy na to mam ochotę. Czy to dylemat wyłącznie matek?

Jestem ciekawa jakie zmiany zaobserwowałyście u siebie drogie mamuśki? 😉

Pozdrawiam,

Gabi Kwestarz-Biczysko

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here