Efekt nocebo może być groźny dla zdrowia

0
144

Czy z choroby może nas wyprowadzić siła naszego umysłu? Lecz co z faktem, że ten sam umysł wpędza nas też w pułapkę problemów zdrowotnych? Poznaj efekt nocebo…

Słowo nocebo w starożytnej łacinie oznacza zwrot mówiący: będę szkodził. Dlatego łatwo się domyślić, że efekt nocebo nie jest zjawiskiem wskazanym!. Działanie jest stosunkowo proste, bo żeby wystąpił efekt nocebo, niezbędne jest negatywne nastawienie chorej osoby do systemu ochrony zdrowia, bądź konkretnej terapii. Taka odwrotność placebo…

Szczególne nasilenie nocebo posiada w powiązaniu z przekonaniem, że zalecone przez lekarza leki mi szkodzą. Przyczyną efektu nocebo może stać się nawet brak zaufania do kształtu, rozmiaru, czy koloru przyjmowanego leku. Jak się też okazuje, czytając w ulotkach dolekowych wymieniane skutki uboczne możemy doprowadzić się do bezpodstawnego ich odczuwania. Nawet dowiadując się o nietypowych, bardzo rzadko występujących wyraźnych, specyficznych objawach schorzeń, umiemy je bezpodstawnie odczuć i rozpoznać u samych siebie.

Zjawisko nocebo częściej dotyczy kobiet, podatne są zaś przede wszystkim osoby cierpiące na hipochondrię i z problemami emocjonalnymi.

Jakie zagrożenia płyną dla nas wraz z pojawieniem się efektu nocebo? Czasami może on odpowiadać za nagłe nasilenie skali objawów dotychczasowego schorzenia, ale potrafi też wprowadzić w codzienne życie chorego nowe, nieprzyjemne objawy uboczne. Będą to m.in. wymioty lub inne problemy z trawieniem, widoczne gołym okiem podrażnienia skóry, ból w okolicach torsu bądź głowy, czy też zaburzenia snu. Efekt nocebo może też być odpowiedzialny za inne, bardzo poważne konsekwencje związane ze zdrowiem.

Działanie omawianego efektu dostrzegalne jest w obrębie pracy mózgu, bo redukuje on wydzielanie dopaminy. Niedobór substancji znieczulającej jest często odpowiedzialny za odczuwanie silnego lęku oraz za wydzielanie hormonu wpływającego na zjawisko odczuwania bólu – choleocystokininy.

Nocebo może pojawiać się nie tylko w kontekście systemowych metod ochrony zdrowia, czyli zalecanej i wdrażanej terapii i podawanych choremu farmaceutyków, ale też występuje za sprawą uczestniczenia w rytuałach magicznych. W 1937 Vanca Vanders z Alabamy (USA) stał się ofiarą klątwy popularnego szamana, który przepowiedział mu śmierć. Szaman zapowiedział, że umieścił w ciele Vandersa jajo toksycznej jaszczurki, która pożre jego organy wewnętrzne. Objawy zdrowotne nawiązujące do rzuconego przez magika przekleństwa Vanders poczuł tego samego dnia. W kolejne dni nieznana choroba postępowała, a ciało Vanca Vandersa stawało się słabsze i wycieńczone. W końcu chory trafił do szpitala, gdzie jego historię opisała doktorowi

Opiekujący się chorym, lokalny lekarz Drayton Doherty szybko zrozumiał, że medycyna i nauka nie są w stanie pomóc Vandersowi, bo przeprowadzone badania wskazywały, że jest on zdrowym mężczyzną. Lekarz uciekł się więc do podstępu w trosce o zdrowie chorego. Zaaplikował Vandersowi w obecności całej rodziny chorego zastrzyk powodujący silne wymioty. Kiedy już do nich doszło, Drayton Doherty niepostrzeżenie wypuścił na podłogę ukrytą w kieszeni jaszczurkę. Wyjaśnił też zebranym, że dostrzegł, jak Vanders pozbył się jej z wymiocinami, więc jednocześnie pozbył się magicznego balastu wywołującego problemy zdrowotne. Przytłoczony klątwą mężczyzna zasnął, a kiedy się obudził, był kompletnie zdrowy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here