Epigenetyka czyli zaprogramuj swoje szczęście w kodzie DNA

0
213

Czy ekspresja naszego kodu życia znajdującego się w indywidualnym zapisie DNA może być skutecznie modyfikowana poprzez czynniki zewnętrzne i nawet jeszcze podlegać dziedziczeniu? Tak twierdzą zwolennicy epigenetyki i apelują, o to byśmy wywierali większy wpływ na kształtowanie swoich uczuć, emocji i myśli.

Pomysłów na to, co tworzy ostatecznie nasze DNA i w jaki sposób zapis tego kodu wpływa na życie i funkcjonowanie społeczne człowieka, było już wiele w historii nauk biologicznych. Oparta na koncepcji Karla Baera, ale zaproponowana przez Ernsta Haeckela teoria rekapitulacji mogłaby niektórych z nas nieco zmartwić i podkopać wiarę w siebie. Bo jeśli organizm już w okresie zarodkowym posiada wdrukowane ślady przeszłości, to faktycznie jesteśmy z góry dość silnie wpisani w nasze role życiowe i w nasze osobowości. Teoria rekapitulacji obecnie nie jest jednak traktowana jak teoria naukowa spełniająca standardy nauk przyrodniczych.

O co więc chodzi z DNA? Uważa się, że to indywidualny kod determinujący zdrowie organizmu ludzkiego. Nauki genetyczne udowodniły przekazywanie niezmiennych cech z pokolenia na pokolenie, również w kodzie DNA. Tak przynajmniej twierdził świat nauki, dopóki naukowcy pokroju Bruce Liptona nie zaczęli starać się mniej lub bardziej precyzyjnie udowodnić, że geny przede wszystkim są nośnikiem informacji. I jak wiele znanych nam nośników pamięci – można w dużym stopniu wpływać na ich zasoby. Epigenetyka skupiła się więc na badaniu wpływu czynników zewnętrznych na aktywność genów.

Definicję słowa epigenetyka zaproponował w 1942 naukowiec Conrad Hal Waddington jako próbę wyjaśnienia mechanizmów działających między genami oraz ich produktami w procesie powstawania fenotypu. Termin epigenetyka powstał z połączenia słowa epigeneza ze słowem genetyka.

Epigenetycy zwracają uwagę na specyfikę zachowania komórek macierzystych, które nawet jeśli są genetycznie takie same, to rozwijają się na ogół zupełnie inaczej. I to zależnie od charakterystycznych cech środowiska, w jakim zostaną umieszczone. Więc to nie DNA kontroluje procesy biologiczne, nie robi tego też jądro komórki, w którym DNA jest skupione. Odpowiedzialna ma być za to błona komórki, odbierająca bodźce płynące z otaczającego organizm środowiska.

Jeśli to prawda, że człowiek może wpływać na swoje DNA, m.in. za sprawą odbioru pozytywnych lub negatywnych emocji, to epigenetyka byłaby pomostem pomiędzy biologią a psychologią. Nic więc dziwnego, że wielu naukowców poświęca swój czas i energię na epigenetyczne analizy, a media informują o kolejnych epigenetycznych doświadczeniach i wynikach badań.

Wprowadzane subtelne zmiany na poziomie ekspresji genów mają bardzo silnie wpływać na nasze wzorce zachowań, na naszą podatność na choroby oraz na sposób, w jaki postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość. Czyli pozytywne myślenie, wiara w siebie i zachłanność na pozytywne bodźce maja wprowadzać nas na wyżyny!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here