Jak poradzić sobie z bólem rozstania?

Rozstanie z kimś na kim Ci bardzo zależało zawsze jest traumatycznym przeżyciem, które na długo zarysowuje się w pamięci. Wiem, bo sama przechodziłam piekło kończenia relacji „na całe życie”, zbierałam niejedną swoją koleżankę z podłogi po tym jak wyprowadził się mąż, partner czy zdradził narzeczony.

Ania Bedyniak
Ania Bedyniak

Psychofanka jedzenia w każdej postaci, entuzjastka sportu - ścianek wspinaczkowych, pole dance, Runmagedonu i offroadu. Nieobiektywna wielbicielka kotów, wnikliwa obserwatorka, koneserka dalekich podróży - romantyczna dusza twardo stąpająca po ziemi.

Strona internetowa autora

Oto kilka rad, które chciałybyśmy przekazać innym kobietom w podobnej sytuacji.

  1. Dbaj o swoje ciało – ciało i psychika to system naczyń połączonych. Coś co stało się w Twojej psychice prędzej czy później odbije się na ciele. Mimowolnie spinasz mięśnie, zaciskasz w nocy pięści, zgrzytasz zębami przez sen, masz powracające obezwładniające bóle głowy, budzisz się rano i ze stresu nie możesz głęboko oddychać, wiecznie chce Ci się spać? To znak, że potrzebujesz rozluźnienia, bo skumulowany stres rozsadza Cię od środka.

    Moje sposoby: olejowy masaż całego ciała, długa ciepła kąpiel, długi spacer na świeżym powietrzu, automasaż szorstką szczotką, jacuzzi, regularne chodzenie spać wcześniej niż zwykle.

  2. Dbaj o to co jesz – prawdopodobnie albo nie jesz nic albo jesz wszystko popijając to butelką (lub dwiema) czerwonego wytrawnego. Jedząc byle co nie dostarczasz swojemu organizmowi wystarczającego „paliwa”, by mógł wygrzebać się z kryzysu. Nie masz siły, wypadają włosy, łamią się paznokcie, cera staje się ziemista, a objawy z punktu nr.1 nasilają się. Jedzenie to fantastyczna przygoda, co staram się udowodnić na swoim blogu. Przygotowywania lunchu do pracy (ja jestem fanką ciepłych, gęstych zup jak u mamy), dbanie o swój jadłospis, gotowanie dla rodziców, przyjaciół czy pieczenie ciast dla kolegów z pracy to czynność zajmująca czas, poszerzająca Twoje umiejętności, okazja do dzielenia się miłością i przede wszystkim dopieszczenie swojego ciała.

    Moje sposoby: gotowanie/pieczenie dla innych, ustalenie jadłospisu z dietetykiem i trzymanie się wytyczonych zasad, poszerzenie wiedzy o zdrowym jedzeniu, uczestnictwo w warsztatach kulinarnych.

  3. Dbaj o swoją psychikę – przede wszystkim nie bój się prosić o pomoc. Pójście do psychologa lub terapeuty pomoże Ci uporać się z uczuciami, których doświadczasz. W komfortowych warunkach będziesz mogła się wyżalić i uzyskać komentarz profesjonalisty. Unikniesz też zadręczania całego swojego otoczenia swoimi problemami uczuciowymi i (o zgrozo!) podzielenia się nimi z kimś, kto później Twoją opowieść zmieni w tanią sensację i plotkę. Z mojego doświadczenia wynika, że terapia bez leków jest jak poród bez znieczulenia. Co kto lubi. Pójście po pomoc do psychiatry, który zdecyduje czy w Twoim obecnym stanie psychicznym nie potrzebujesz dodatkowo terapii farmakologicznej, jest zdecydowanie rozsądniejsze niż wiara w to, że kilkumiesięczna depresja przejdzie sama.

    Moje sposoby: wizyta u psychologa, terapeuty lub psychiatry, rozmowy tylko z bliskimi i zaufanymi ludźmi, telefon zaufania.

  4. Dbaj o swój wygląd – nawet jeśli czujesz się jak szczur wyciągnięty z kanału warto umalować się, iść do fryzjera, zrobić paznokcie i ogolić się (tak, „tam” też mimo, że jest zima). Będziesz się lepiej czuła wiedząc, że jak zemdlejesz na ulicy to na pogotowiu nie wezmą Cię za bezdomną. Poza tym, nigdy nie wiadomo kiedy przydadzą się ogolone nogi.

    Moje sposoby: depilator, pęseta, maseczka, peeling, pumeks, stówka na fryzjera, dyszka na lakier do paznokci i jedziemy!

  5. Dbaj o relacje z innymi ludźmi – eliminuj tych toksycznych, szukających sensacji wokół Twojego rozstania i systematycznie poszerzaj kręgi znajomych chodząc w nowe miejsca lub odgrzewając kontakty, które zaniedbałaś będąc w związku.

    Moje sposoby: wychodzenie do ludzi poprzez wkręcenie się w koła zainteresowań, warsztaty tematyczne, wychodzenie na imprezy z dawno nie widzianymi znajomymi, wolontariat, zjazdy pasjonatów, blogerów.

  6. Dbaj o swoje zdrowie – wcześniej nie miałaś na to czasu ale może warto zrobić tą od dawna odkładaną morfologię, cytologię czy inne badania kontrolne?

    Moje sposoby: mam w domowej apteczce preparaty, które stawiają mnie na nogi w momentach osłabienia, bardzo regularnie chodzę do lekarzy różnych specjalizacji.

  7. Słuchaj siebie – jeśli czujesz, że musisz przeleżeć w łóżku cały weekend to to zrób. Jeśli wiesz, że lepiej się poczujesz jeśli zmienisz otoczenie, miasto, kraj to to zrób. Jeśli poczujesz się lepiej jak zjesz tę pizzę z podwójnym serem to to zrób. Nikt nie żyje w Twojej skórze i nikt lepiej od Ciebie nie wie jak żyć żebyś czuła się lepiej.

    Moje sposoby: nie pozwól innym mówić Ci jak masz przeżywać rozstanie.

  8. Ruszaj się – ruch nie tylko zniweluje napięcia, pozwoli Ci pozbyć się stresu, ale i sprawi, że utrzymasz w ryzach swoją wagę i sylwetkę. Uwierz mi, grubsza nie poczujesz się lepiej z tym co się stało. Znajdź aktywność, która będzie sprawiać Ci przyjemność.

    Moje sposoby: salsa kubańska (na te zajęcia możesz przyjść bez partnera – a nuż kogoś poznasz), Runmagedon (wyznacz sobie cel i przebiegnij – poczucie mocy i siły po ukończeniu biegu gwarantowane), skakanie na trampolinach – wyciśnie siódme poty, pilates, streching – jeśli potrzebujesz czegoś spokojniejszego.

  9. Posprzątaj wokół siebie – jak już ochłoniesz, zauważysz, że w brudnym, ciemnym i ponurym mieszkaniu ciężko „wyjść na prostą”.

    Mój sposób: posprzątaj lub zapłać komuś żeby to zrobił za Ciebie.

  10. Realizuj marzenia – chciałaś lecieć do Porto ale On nigdy nie chciał? Nigdy nie pozwalał Ci na kota? Nie chciał się nauczyć jeździć na nartach?

    Mój sposób: spisz na kartce wszystkie rzeczy, których nie mogłaś zrobić bo nie było czasu, pieniędzy lub entuzjazmu ze strony Twojego ex-partnera i zacznij je robić.

  11. Zaadoptuj zwierzaka – to takie banalne „stara panna z kotem”! Tymczasem już dawno zostało naukowo udowodnione, że zwierzęta mają pozytywny wpływ na psychikę człowieka. Pies nauczy Cię spontaniczności i radości, a kot zdrowego egoizmu i sztuki odpoczynku. Jeśli przygarniesz takiego ze schroniska, dodatkowo uratujesz życie jakiemuś czworonogowi.

    Mój sposób: kup kota.

  12. Nic na siłę – nie szukaj miłości na siłę, nie przyspieszaj zdrowienia na siłę, nie rób sobie niepotrzebnych ciśnień z byle powodu.
  13. I po 13 – pamiętaj, że dasz sobie ze wszystkim radę bo jesteś świetną babką!

Wasze komentarze (1)

  1. Natalia napisał(a):

    Z partnerem czy bez partnera i po rozstaniu czy w zwiazku – swietne rady 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Partnerzy

© Kobiety Szepczą 2018. Zapoznaj się z naszą polityką prywatności. Zaloguj się

Polityka prywatności

Korzystamy z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki.