Zdrowie

Najczęstszym nowotworem złośliwym, występującym wśród kobiet w Polsce, jest rak sutka, który po raku płuc zajmuje drugie miejsce, jako główna przyczyna zgonów kobiet z powodów onkologicznych. Zachorowalność ciągle wzrasta, w związku z tym niezbędna jest świadomość znaczenia profilaktyki w rozwoju raka gruczołów piersiowych.
Coraz częściej spotykaną dolegliwości dotykającą kobiet po 40 roku życiu są zaburzenia statyki narządów płciowych. Dotyczyć mogą nawet połowy kobiet do 50 roku życia. Rozwija się ona powoli i czasami zupełnie niezauważalnie. Konsekwencją tych zaburzeń jest pogorszenie jakości życia kobiety. Czym są spowodowane, jak się objawiają i jak je zwalczać?
Całkiem niedawno ruszyła ogólnopolska kampania medyczno-społeczna dotycząca schorzenia o nazwie wulwodynia. Czym jest to schorzenie i jakie są możliwości jego leczenia? Uznaje się leczenie wulwodynii za najbardziej zaniedbany obszar w dziedzinie zdrowia kobiecego. Dlatego ważne jest żeby popularyzować wiedzę o tej chorobie.
Za przedwczesne wygasanie czynności jajników (ang. premature ovarian failure– POF) uważa się po prostu ustanie ich funkcji przed 40. rokiem życia. Pod tym pojęciem rozumie się zakończenie funkcji hormonalnej jajnika spowodowane wyczerpaniem puli pęcherzyków jajnikowych przed wiekiem typowym dla fizjologicznej menopauzy. Zatrzymanie funkcjonowania jajników jest stopniowe. Początkowo miesiączki stają się nieregularne lub występują rzadziej, a dopiero później całkowicie ustępują. Poziom estrogenu w organizmie się obniża, pojawiają się przez to cykle bezowulacyjne. Jak szacują badacze POF występuje u ok. 1% kobiet, z tym że częstość występowania POF określa się na 1/100 kobiet przed 40. rokiem życia i 1/1000 kobiet już przed 30. rokiem życia.
Jeśli mimo używania profesjonalnych preparatów nawilżających, wciąż zmagasz się z niewystarczającym nawilżeniem okolic intymnych, koniecznie sprawdź, jakie mogą być tego przyczyny. Co tak naprawdę wpływa na suchość pochwy? Jak walczyć z suchością okolic intymnych, kiedy nic nie pomaga?
W najbliższa niedzielę 4.02 obchodzimy XVII Światowy Dzień Walki z Rakiem (World Cancer Day). Dzień walki z chorobą, o której większość z nas, kobiet, wolałaby nie usłyszeć. Ja usłyszałam. Od dwóch miesięcy żyję z diagnozą w świecie, do którego mam nadzieje żadna z Was nie będzie mieć wstępu. Chciałabym jednak abyście poznały moją historię, która, choć jeszcze krótka, zmobilizuje Was do badań, o których lekarz Wam nie powiedział.
„Kurcze… znów ten dziwny zapach.. nie wiem już co robić..”, „przecież dbam o higienę, a czuję, po prostu czuję, że śmierdzę!”. Brzmi znajomo? Wiem, że tak, bo każda z nas kiedyś w myślach lub na głos powtarzała te słowa. A to odzywał się do nas nasz ogród kobiecości, pochwa, która zmienia swój zapach czasem tak często, jak my zmieniamy perfumy. Warto wiedzieć, kiedy nasze ciało bije na alarm, ponieważ niejednokrotnie może nas to uchronić przed chorobą lub pokazać, że coś niedobrego dzieje się w naszym organizmie.
Każda z nas choć raz w życiu borykała się z nieprzyjemnymi skutkami związanymi z nawracającymi grzybiczymi infekcjami intymnymi, np. z koniecznością zakupu drogich leków, kompletną abstynencją seksualną, świądem czy pieczeniem okolic intymnych. Jak mówią mądre głowy lepiej zapobiegać niż leczyć. Dostarczając naszej pochwie (i jej okolicom) tego czego potrzebuje najbardziej czyli powietrza, dobrych bakterii i profilaktyki sprawimy, że żadne bakterie nie będą jej straszne!
Pochwica, inaczej znana jako zespół Mariona - Simsa, to dysfunkcja seksualna, która polega na bardzo silnym i bolesnym, odruchowym, niezależnym od woli kobiety, skurczu mięśni pochwy. Przez to wejście do pochwy zamyka się samoczynnie przy próbie podjęcia stosunku, co uniemożliwia wprowadzenie członka do pochwy. Skurcze są tym większe, im bliższy jest moment podjęcia próby współżycia. Nawet samo wyobrażenie o stosunku może powodować skurcz i dolegliwości bólowe. Na chorobę cierpi najprawdopodobniej około 15% kobiet, ale specjaliści przypuszczają, że nie są to pełne dane, bowiem wiele z nich wstydzi się swojego problemu i nie zgłasza tego lekarzowi.
Teoretycznie wszystkie wiemy po co chodzimy do ginekologa, ale czy na pewno mamy świadomość jak w wielu sprawach może nam pomóc? Zacisze gabinetu lekarskiego to dobre miejsce żeby zapytać o…

Najnowsze artykuły