Kobieta naturalna – co to właściwie znaczy?

0
2358
glückliche, lachende frau

Nie trzeba prowadzić szczegółowych obserwacji, aby dostrzec, ile emocji wywołują w Internecie artykuły typu „10 rzeczy, których mężczyźni nienawidzą u kobiet”, „Tego nigdy nie zakładaj na pierwszą randkę!”, „5 zasad jak być dla niego bardziej sexy”. Choć patrzę na to z bólem serca, kobiety chłoną takie teksty. Zastanawiam się czasem, ile z nich bierze do siebie te rady i faktycznie biegnie do sklepu po przykrótką sukienkę, czerwoną szminkę i parę niebotycznie wysokich szpilek, stworzonych co najwyżej do siedzenia. Później pojawiają się komentarze z innej perspektywy: HALO, PRZECIEŻ MĘŻCZYŹNI WOLĄ NATURALNE KOBIETY! I nawet jeśli mam ochotę odpisać, dlaczego nikt nie pyta o preferencje samych kobiet, skoro o nich mowa, to dzisiaj zastanówmy się nad czymś innym.

Kim jest kobieta naturalna?

Wydawałoby się, że kobieta naturalna to taka, która po prostu się nie maluje. To chyba pierwsze i najprostsze skojarzenie. Ale coś mi się wydaje, że jeśli pokażecie swoim partnerom lub kolegom zdjęcia kobiet z delikatnym makijażem, to nie będą w stanie stwierdzić, które są faktycznie bez jakiegokolwiek makijażu, a które mają tak zwany make up no make up. Czy zatem naturalność zależy tylko od braku makijażu? Raczej nie. Możemy także zastanowić się nad operacjami plastycznymi. Czy kobiety, które w pewien sposób zmodyfikowały swój wygląd przestają być naturalne? Zapewne część z was stwierdzi, że tak – domyślam się, że to może być kwestia sporna. Ale jeśli wygląd nie jest przerysowany, a zmiany pomogły właścicielce pożegnać kompleksy (w końcu operacje nie ograniczają się do powiększania piersi, ust lub pośladków), to jak dokładnie wygląda sprawa z jej naturalnością? Zwłaszcza, że często podkreślamy chęć osiągnięcia „NATURALNEGO efektu”. Żaden mężczyzna nie ma w głowie specjalnego skanera, podświetlającego na czerwono kobiety, które zmieniły coś chirurgicznie. Więc co z tą naturalnością?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wydaje mi się, co potwierdzają też inne opinie, że naturalność to głównie kwestia sposobu bycia, zachowania. Moi znajomi płci przeciwnej stwierdzili, że „naturalna kobieta nie udaje nikogo, nie robi nic na pokaz”. Czyli czuje się dobrze w swojej skórze, w swoim otoczeniu. Nie stara się być kimś, kim zwyczajnie nie jest. Z wytuszowanymi rzęsami czy bez, jest swobodna, uśmiechnięta, szczera w swoim sposobie bycia. Oczywiście argumenty o lekkim makijażu lub jego braku padały, ale to już sprawa wyjaśniona. Nie chodzi więc o to, aby tym razem (zamiast po czerwoną) pobiec po pomadkę nude. I wiadomo – zawsze możemy się zapytać panów w naszym otoczeniu, jak rozumieją to określenie. Ale przede wszystkim pamiętajmy, że niezależnie od odpowiedzi, najważniejsze jest to, abyśmy same czuły się dobrze w swojej skórze. Nie sugerujmy się złotymi radami odnośnie preferencji mężczyzn i nie słuchajmy jakichkolwiek „zakazów’ odnośnie ubioru czy makijażu. Bądźmy naturalne nie po to, aby komukolwiek się przypodobać, a właśnie po to, aby zwyczajnie cieszyć się sobą i swym życiem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here