Manicure japoński – na ratunek zniszczonym paznokciom!

0
81
Spa salon. Japanese manicure.

Jestem absolutną fanką wszelkich paznokciowych nowości. Na targach typu Beauty Forum potrafię krążyć godzinami między standami z przyrządami pielęgnacyjnymi a stoiskami najpopularniejszych producentów lakierów hybrydowych i żelowych. Zawsze chętnie oglądam przepiękne prace profesjonalnych stylistek i czasem nawet mam wielką ochotę wybrać się na kurs, tak o, dla samej siebie, tylko jakoś tak czasu wiecznie brak. Jednak manicure japoński długo mnie nie przekonywał. Nie ma on nic wspólnego z tymi wszystkimi świetnymi kolorami lakierów, które tak bardzo lubię przeglądać. Ale kiedy, w związku z pewnymi sprawami prywatnymi, moje paznokcie przestały być twarde oraz długie, tematem zainteresowałam się bardziej. I tak właśnie zaczęłam zdradzać hybrydy.

Ile trwa manicure japoński? Gdzie go wykonać?

Manicure japoński to zabieg, który zajmuje około 45 minut. Można go wykonać w większości salonów kosmetycznych. Jednak ja, z racji tego, że lubię się bawić z zabiegami paznokciowymi, kupiłam swój własny zestaw podczas targów (taki set starcza na kilka lat, a jego cena jest równowartością może dwóch zabiegów w salonie). Warto zwrócić uwagę na firmę, którą się wybiera. Wychodzę z założenia, że zazwyczaj lepiej jest dopłacić i wybrać coś pewnego, dlatego w moim przypadku od początku wchodził w grę produkt tylko jednego producenta.

Co znajduje się w zestawie?

Podstawowy zestaw składa się z: jednego pilniczka, trzech pilników matujących, przyrządu do skórek, małej szmatki, pasty w zielonym opakowaniu, pudru w opakowaniu różowym oraz dwóch polerek.

Jak wykonać manicure japoński?

Po odpowiednim przygotowaniu skórek i nadaniu paznokciom upragnionego kształtu, zaczynamy je bardzo delikatnie matowić. Następnie, po zmatowieniu, wcieramy w nie przy pomocy zielonej polerki niewielką ilość pasty z zielonego pojemniczka. Kiedy paznokcie zaczną błyszczeć, polerką różową wcieramy puder z różowego opakowania, aby utrwalić efekt. I to tyle. Warto pamiętać, aby wcierać pastę tylko w jedną stronę – np. ku górze paznokcia. Taki zabieg należy powtarzać według uznania, na początku warto robić to częściej. Ja wykonywałam manicure japoński co tydzień, później znacznie rzadziej. Nie należy jednak w tym czasie malować paznokci żadną techniką. Ale jeśli już bardzo nam zależy, odczekajmy chociaż te 3-4 dni. Paznokcie i tak są dosyć tłuste, więc kolor niekoniecznie mógłby się na nich dobrze utrzymać, aczkolwiek nigdy tego nie testowałam.

Efekty

Paznokcie pięknie błyszczą. Wyglądają na zdrowe. Dzięki regularnemu stosowaniu, znowu udało mi się je zapuścić. Nie łamią się, nie rozdwajają. Nie są cienkie jak kartka papieru i nawet nie muszę na nie nakładać odżywki, aby ślicznie połyskiwały.

 

Manicure japoński zdecydowanie polecam, bo mi bardzo pomógł. Jestem jednak ciekawa Waszych opinii. Stosujecie? Jesteście zadowolone z efektów?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here