Czy mężczyźni nie powinni się uczyć kobiecości?

0
141

Mężczyźni tez powinni uczyć się kobiecości. Będą wtedy mogli lepiej nas rozumieć i lepiej się z nami komunikować. Bagatelizowanie różnic i powielanie stereotypów płciowych nie jest zdrowe dla żadnej z płci.

Nie jest żadnym odkryciem stwierdzenie, że nigdy w historii cywilizacji świat nie oczekiwał od kobiety tak wiele, jak ma to miejsce obecnie. Nasz etatowy czas pracy – chociaż statystycznie słabiej wynagradzany – trwa tyle samo godzin, ile czas pracy mężczyzny. Jednak to częściej na nas niż na nich czekają takie obowiązki domowe, jak gotowanie obiadu, sprzątanie mieszkania, zakupy, czy pranie ubrań. Nadal też okazuje się, że w polskich domach za wychowanie i opiekę nad dziećmi częściej odpowiadają kobiety.

Jak to możliwe, że radzimy sobie obciążone tyloma zadaniami w ciągu doby? Uzasadnienie mówiące o tym, że kobiety mają wyższy próg bólu nie znajduje żadnego uzasadnienia w świetle najnowszych, licznie i w różnych miejscach na świecie prowadzonych badań. Chyba – po prostu – zaciskamy zęby i robimy swoje.

Czy faceci o tym wszystkim wiedzą? Na pewno nie jest prawdą, że mężczyźni szowinistycznie odrzucają chęć zrozumienia naszej sytuacji. Ciekawa jednak według mnie jest hipoteza mówiąca o tym, że nie potrafią zrozumieć naszego zmęczenia, kondycji psychicznej i potrzeby otrzymania wsparcia. Podobno emocje można zrozumieć dzięki reakcji oczu. Jednak mózg mężczyzny nie został wytrenowany do tego dziesiątki tysięcy lat temu wstecz. Mężczyźni we własnym gronie walczyli z wrogiem lub polowali na niebezpieczne zwierzęta. Zrozumienie emocji u kobiet pozostających wtedy z dziećmi nie miało takiego znaczenia dla przetrwania społeczeństwa, jak szybkie interpretowanie emocji na twarzach walczących z nimi ramię w ramię wojowników z tej samej osady. Mężczyzna – po prostu – nigdy nie nauczył się rozumieć emocji zawartych w kobiecym spojrzeniu.

Niestety, te nabyte nawyki pracy mózgu powodują spore utrudnienia we wzajemnym zrozumieniu się pomiędzy obiema płciami. Zróżnicowana gospodarka hormonalna, nieco odmienna anatomia i małe zmiany w strukturze mózgu… Nie mamy na to wszystko wpływu,. Wydawałoby się, że należałoby zaakceptować taki stan rzeczy…

Dlaczego więc kobiety nawołują do reformy rzeczywistości? Spełniamy oczekiwania, jesteśmy silne, kreatywne i pewne siebie w miejscu pracy, pamiętając jednak, że w domu mamy być czułe i delikatne. Nie zawsze zrozumiane. Radzimy sobie w męskiej rzeczywistości kulturowej, ale odbywa się to kosztem uczestnictwa we wspierającym się wzajemnie, kobiecym środowisku. Od wieków mądre, starsze kobiety prowadziły te młodsze drogą kobiecości i wyjaśniały jej zaułki. Obecnie trudniej jest nam się pogodzić z własną kobiecością, gasimy więc w sobie żeński pierwiastek i coraz częściej nie rozumiemy, kim tak naprawdę jesteśmy.

Nie jest nam z tym łatwo. Według statystyk medycznych, to kobiety częściej cierpią na zaburzenia psychiczne i emocjonalne. Coraz więcej z nas uzależnia się od alkoholu. Coraz częściej krzyczymy i stajemy się coraz bardziej radykalne.

Nic więc dziwnego, że otaczająca nas wszystkich – bez względu na płeć – rzeczywistość musi nabrać więcej żeńskich cech. Nie chodzi jednak tylko o zwiększenie ilości kobiet na męskich stanowiskach. Tak, jak my radzimy sobie z rozumieniem i przyswajaniem męskich cech, tak samo mężczyźni muszą uczyć się wrażliwości, elastyczności w działaniu, zrozumienia i umiejętności słuchania innych. Czyli tego, co nas wyróżnia.

Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie, ale nie ma to takiego znaczenia, jak fakt braku wzajemnego, poprawnego zrozumienia. To nie jest tak, że kobiety są jakieś inne, ale jest tak – że kobiety są inne w ściśle określony sposób. Chociaż jesteśmy zróżnicowani jako jednostki ludzkie, to jednak pewna ogólna charakterystyka dotyczącą płci powinna być wspólną wiedzą kobiet i mężczyzn. Naprawdę będzie nam wszystkim wtedy dużo łatwiej!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here