Mięśniaki macicy – co to oznacza dla kobiety??

0
1254

Macica mięśniakowata to określenie mięśnia macy, który z powodu obecności wielu mięśniaków w jego obrębie, traci swój fizjologiczny kształt, powiększa się i zatraca swoje funkcje. Mięśniaki zaś to niezłośliwe guzki powstające na ściance macicy, które bardzo rzadko (0,1-0,8 procenta) złośliwieją. Są zbudowane z mięśni gładkich, takich samych jak ściana macicy. Rzadko występują jako pojedyncze guzy. Zazwyczaj jest ich kilka, kilkanaście. Mają różne rozmiary: od 2-3 cm nawet do wielkości piłki futbolowej. Najczęściej jednak nie przekraczają 10-12 cm.

W zależności od ich położenia dzielimy je na trzy grupy:

mięśniaki podsurowicówkowe – występują pod błoną zewnętrzną macicy i rosną w stronę jamy brzusznej,

mięśniaki podśluzówkowe – występują  pod błoną wewnętrzną macicy, rosną do wnętrza jamy macicy,

mięśniaki międzyścienne – rosną w ścianie mięśnia macicy,

mięśniaki uszypułowane –  połączone z trzonem macicy za pomocą pasma tkanki łącznej, tzw. szypuły (wygląda to jak balonik na sznurku), mogą rosnąc do wewnątrz (do jamy macicy) lub na zewnątrz mięśnia macicy. Zdarza się, że uwypuklają się do jamy macicy i poprzez szyjkę przedostają się (rodzą się) do pochwy. Rodzący się mięśniak wywołuje silne skurcze macicy, podobne do porodowych. Ostre bóle i krwawienie występują również wtedy, gdy dojdzie do skręcenia się szypuły mięśniaka znajdującego się w jamie brzusznej.

Na mięśniaki macicy cierpi około 20 % kobiet po 35. roku życia, chociaż może je mieć każda kobieta, w każdym wieku. Przyczyna ich powstawania nie jest do końca wyjaśniona, ale statystyki wskazują, że duży wpływ na ich rozwój mają czynniki genetyczne i zaburzenia hormonalne –  najczęściej mięśniaki występują u kobiet, u których stwierdza się wysoki poziom estrogenów przy niskim poziomie progesteronu. To właśnie zaburzenia hormonalne powodują, że mięśniaki najczęściej pojawiają się u kobiet po 35. roku życia. Guzki rosną szybciej, kiedy organizm produkuje najwięcej hormonów płciowych (np. ciąża) lub gdy zażywamy niektóre leki hormonalne, natomiast po menopauzie mogą się zmniejszyć. Zaobserwowano również, że częściej chorują na nie kobiety, które nie rodziły. Często współistnieją z endometriozą lub nowotworami śluzówki macicy.

U większości kobiet mięśniaki nie dają żadnych typowych objawów, ale mogą wystąpić pewne symptomy, które powinny zaniepokoić. Są to:

– obfite, przedłużające się krwawienia miesiączkowe, często ze skrzepami,

– cykle nieregularne,

– krwawienia między cyklami menstruacyjnymi,

– bóle w części krzyżowej kręgosłupa,

– uczucie ucisku na cewkę moczową lub/i odbytnicę,

– bóle w podbrzuszu.

Krwotoczne miesiączki wynikają z trudności w obkurczaniu się ścian macicy i z wydłużonego gojenia się miejsc po złuszczonym endometrium. Mogą powodować niedokrwistość, a przez to bóle głowy, przyspieszenie tętna, osłabienie, duszność.

Z racji na niespecyficzne objawy mięśniaki najczęściej wykrywane są podczas okresowych badań ginekologicznych, a ostateczna diagnoza potwierdzana jest poprzez badanie USG.

Leczenie mięśniaków zależy przede wszystkim od ich wielkości, usytuowania oraz objawów. W postaci bezobjawowej najczęściej leczenie nie jest podejmowane, ale wskazane są badania kontrolne, a we wczesnym stadium objawowym najczęściej stosowane jest leczenie farmakologiczne (środkami przeciwbólowymi czy przeciwzapalnymi), a w uzasadnionych przypadkach podaje się leki hormonalne. Lekarze stosują jednak hormony coraz rzadziej, bo wprowadzanie kobiety w tzw. menopauzę farmakologiczną wiąże się z silnymi objawami charakterystycznymi dla klimakterium tj. uderzenia gorąca, bezsenność, a po odstawieniu leków hormonalnych mięśniaki mogą nawet rosnąć szybciej.

Gdy mięśniaki dają już wyraźne objawy i szybko rosną stosuje się zabiegi inwazyjne, które mają zapobiec przekształceniu mięśniaków w ich formę złośliwą – mięsaki. Taką decyzję podejmuje się, gdy mięśniaki dają uporczywe dolegliwości, np. krwawienia, ból, guzy uniemożliwiają zajście w ciążę lub jej donoszenie, bądź szybko rosną, np. w ciągu trzech miesięcy guz powiększy się z 10 do 25 cm  oraz, gdy uszypułowane mięśniaki są ruchome, by nie dopuścić do ich skręcenia.

Jedną z metod chirurgicznych jest zabieg operacyjnego usunięcia mięśniaków, który może zostać wykonany przez brzuch lub macicę, w zależności od wieku pacjentki, umiejscowienia mięśniaków i decyzji lekarza. W przypadku małych guzków podsurowicówkowych i uszypułowanych czasami można zastosować metodę laparoskopową. Laparoskopii mogą się poddać jedynie kobiety zupełnie zdrowe, bez schorzeń neurologicznych, nadciśnienia tetniczego, zaburzeń krążenia, otyłości, żylaków i problemów endokrynologiczne. Niezależnie od zastosowanej metody mięśniaki usuwa się po miesiączce, w pierwszej fazie cyklu (przed 14 dniem). Najpewniej kobieta nie jest wówczas w ciąży, ponadto w tych dniach mniejsze jest krwawienie zarówno w czasie, jak i po zabiegu. Po operacji brzusznej ze szpitala wychodzi się zwykle już w czwartej dobie od zabiegu, po laparoskopii – drugiego dnia, po usunięciu mięśniaków od strony pochwy – po upływie doby. Kiedy mięśniaków jest bardzo dużo i deformują one mięsień macicy, zwłaszcza u kobiet po menopauzie, lekarze decydują się na histerectomię, czyli usunięcie całej macicy, ale bez przydatków (jajników i jajowodów). Kolejną, choć mniej inwazyjną metodą leczenia mięśniaków jest embolizacja, która polega na wstrzyknięciu w odpowiednie miejsce do naczyń krwionośnych substancji odcinającej dopływ krwi do mięśniaka, w wyniku czego po pewnym czasie guz obumiera. Do tętnic macicznych wprowadza się cieniutki cewnik, przez który najpierw podaje się środek cieniujący (kontrast), a następnie tzw. preparat embolizacyjny, który zamyka naczynia zaopatrujące mięśniak w krew. W ten sposób można usuwać jeden lub kilka mięśniaków jednocześnie. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym. Zwykle następnego dnia po embolizacji pacjentki wracają do domu. Na skutek niedokrwienia mięśniaki zmniejszają się średnio o połowę po trzech miesiącach od zabiegu i o 70-80 proc. po pół roku. Zabieg ten wykonuje się w przypadku mięśniaków nieuszypułowanych, nie większych niż 5-10 cm. NFZ nie finansuje embolizacji. Wadą tej metody jest brak możliwości sprawdzenia, czy guz nie miał charakteru złośliwego.

Są również inne metody leczenia oszczędzające macicę. Stosuje się je coraz częściej, a należą do nich termoterapia laserowa, mioliza, kriomioliza czy niszczenia mięśniaków za pomocą wiązki ultradźwięków, sterowane za pomocą rezonansu magnetycznego (MRg-FUS). Zabiegi te  polegają na punktowym niszczeniu mięśniaka poprzez uszkodzenie zaopatrujących go naczyń krwionośnych. Stosowane są one jednak tylko w przypadku pojedynczych mięśniaków, a koszt takich zabiegów to kilka tysięcy złotych, gdyż oferowane są jedynie przez prywatne kliniki.

Od 2012 r. w Europie Zachodniej i w Polsce dostępny jest nowy lek podawany doustnie – octan uliprystalu, który już po 10 dniach od rozpoczęcia terapii hamuje krwawienie, łagodząc dokuczliwe objawy, a trzymiesięczna kuracja powoduje zmniejszenie rozmiarów mięśniaka nawet o 30-50%. Efekt ten utrzymuje się po odstawieniu preparatu, dzięki czemu u niektórych pacjentek już samo leczenie farmakologiczne pozwala uniknąć operacji i umożliwia zajście w ciążę. Jeśli zabieg nadal jest konieczny, to zmniejszenie objętości mięśniaka octanem uliprystalu zwiększa szanse na wykonanie operacji oszczędzającej. Nowa terapia nie jest na razie refundowana przez NFZ, a koszt trzymiesięcznej kuracji wynosi ponad 2 tys. zł.

U kobiet, które jeszcze nie rodziły, i u tych, które chcą mieć dzieci, wykonuje się operacje oszczędzające, czyli usuwa się mięśniaki, zachowując całą macicę. W czasie ich wyłuszczania może jednak dojść do otwarcia jamy macicy. Wtedy trzeba założyć hormonalną wkładkę wewnątrzmaciczną, która działa antykoncepcyjnie, przyspiesza gojenie operowanego miejsca i zabezpiecza przed zrostami uniemożliwiającymi zajście w ciążę. Po trzech miesiącach wkładkę się wyjmuje i kobieta może próbować zajść w ciążę. Trzeba jednak pamiętać, że ciąża po operacji mięśniaków należy do tych wysokiego ryzyka i wymaga częstszych niż zwykle wizyt u ginekologa, a gdy doszło do otwarcia macicy – rozwiązanie następuje za pomocą cesarskiego cięcia. Poród siłami natury grozi bowiem pęknięciem macicy.

Gdy mięśniaki zostaną wykryte dopiero w ciąży, wówczas nic się z nimi nie robi – rosną wraz z rozwijającym się płodem. Trzeba jednak je obserwować, bo bywają niebezpieczne dla mamy i dla dziecka. Mięśniaki podśluzówkowe mogą przeszkodzić we właściwym rozwoju maleństwa i wywołać przedwczesne skurcze macicy. Gdy mięśniaki są tak usytuowane, że nie stanowią przeszkody, wówczas kobieta może rodzić siłami natury. Jeśli natomiast mogłyby spowodować jakieś komplikacje w czasie akcji porodowej, wtedy wykonuje się cesarskie cięcie. Mięśniaki można usunąć najwcześniej pół roku po porodzie. Jeśli jednak nie dają żadnych dolegliwości, nie jest to konieczne. Trzeba się natomiast pozbyć mięśniaków przed zajściem w kolejną ciążę.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here