Miłość doskonale poprawia stan zdrowia

0
161

Człowiek jest istotą, która znacznie lepiej rozwija się i funkcjonuje, kiedy znajduje się wśród innych ludzi. Ważne jednak są też uczucia, którymi obdarowujemy te najbliższe i wybrane przez siebie osoby. Miłość nie tylko uskrzydla – o czym przecież wiemy – ale też uzdrawia ciało i umysł!

Nie da się ukryć faktu, że miłość ma na nas kompleksowo silny i zbawienny wpływ! Przecież osoby szczęśliwie zakochane w swoich partnerach znacznie rzadziej potrzebują wsparcia ze strony systemu ochrony zdrowia, a ponadto ich przeciętne leczenie szpitalne jest znacznie krótsze od czasu pobytu w ośrodku zdrowia ludzi samotnych lub osób znajdujących się w niesatysfakcjonujących, problematycznych relacjach partnerskich. Dlaczego jednak się tak dzieje?

Wpływ miłości jest niemal mierzalny, bo stan zakochania i miłości to skomplikowany ciąg zachodzących w nas biologicznych zmian oraz reakcji chemicznych. Organizm produkuje pod wpływem pozytywnej stymulacji emocjonalnej najróżniejsze hormony. Przykładowo, początkową, pełną szczęścia i radości fazę zakochania reprezentuje m.in. fenyloetyloamina. Tak, produkujemy ją w zbawiennej ilości, kiedy odczuwamy pierwsze chwile stanu miłości do kogoś. Fenyloetyloamina wpływa pozytywnie na nasz układ nerwowy, usprawnia procesy metaboliczne, poprawia stan emocjonalny, a nawet przeciwdziała pojawianiu się epizodów depresyjnych. Miłość wspiera też wydzielanie wielu innych, poprawiających samopoczucie hormonów, z których warto wymienić dopaminę, oksytocynę, czy endorfiny.

Namacalnym dowodem pozytywnych reakcji chemicznych powiązanych z odczuwaniem miłości jest chociażby fakt, że zakochani osiągają w testach medycznych znacznie wyższy próg bólu niż pozostali uczestnicy badań. Oglądanie zdjęcia ukochanej osoby jest lekiem przeciwbólowym, zmniejszającym poczucie bólu w danej chwili nawet o 40% – jak twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii (USA).

Zmiany chemiczne zachodzące w organizmach zakochanych powstrzymują też różne niepożądane reakcje. Obniża się np. u zakochanych i pełnych partnerskiej miłości osób poziom wydzielania kortyzolu, hormonu odpowiadającego za odczuwanie stresu, a przy tym związku dotkliwie niszczącego wątrobę. Badania na Uniwersytecie Północnej Karoliny (US) dowiodły, że para zakochanych obdarzająca się wzajemnie miłością o wiele sprawniej i zdrowiej reaguje na polecenia wykonania testów mających charakter stresogenny.

Miłość leczy serce! Kardiolog Dean Ornish wskazał na współzależność, jaka zachodzi pomiędzy odczuwaniem miłości partnerskiej przez pacjentów i cofaniem się lub rozwojem choroby wieńcowej. Jak się okazuje, osoby potrafiące kochać i współodczuwać łatwiej radzą sobie z chorobami serca. Ogromne znaczenie ma też fakt, czy ktoś obdarza chorych miłością, troską i wsparciem emocjonalnym. Według Ornisha, stan izolacji, alienacji, czyli odcięcia się od innych ludzi jest jednym z istotnych czynników chorobotwórczych.

Miłość ma też podobno poprawiać jakość naszego seksu, będącego przecież zdrową formą aktywności fizycznej i emocjonalnej. Seks pełni między innymi rolę oczyszczającą i odprężającą, ułatwia redukcję odczuwanego napięcia psychicznego i fizycznego, oczyszcza organizm i wspiera naszą pewność siebie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here