Naucz się dochodzić do mety!

0
174

Czy to jego wina?

No ej, umówmy się, nie wszystko zależy od niego. Nie wymagasz chyba od niego żeby skakał jak kangur przy Tobie. Na pewno się stara jeśli tylko jesteście parą z prawdziwego zdarzenia. Wielkość penisa znaczenia nie ma, mówią różni, ale  wcale nie. Umówmy się Panie, im więcej Pan tam ma, tym więcej poczujemy, tak to działa, tak mają sie prawa fizyki.

Nie oznacza to, że mamy wybierać partnera Naszego życia na podstawie wielkości i szerokości jego przyrodzenia. Jest jaki jest, trzeba sobie jakoś radzić … 🙂

Może powinnam zmienić partnera…

Najgłupsze co można zrobić…wróć!  Najgłupsze od czego można zacząć. Jeśli w łożku nie jest kolorowo, pomimo, że Twój partner jest zadowolony, a Ty nie jesteś, to rozwiązanie ze zmianą partnera nie jest najmądrzejsze. Myślisz, że byłoby dobrze zacząć od zmiany wybranka swojego życia, kiedy nie możesz osiągnąć tego czego chcesz…złe podejście. Chyba trochę szkoda skreślić miesiące, lata związku, na potrzeby łóżkowe, kiedy samemu nie działa się w lepszym kierunku NIC, a nic.

Pamiętaj, że w życiu z reguły na wszystko trzeba sobie zasłużyć, czy to na szacunek, czy na dobrą pracę, czy na dobrych przyjaciół itd., itp. Nic nie przychodzi za darmo i bez żadnego wysiłku. Czasami trzeba naprawdę się natrudzić, żeby osiągnąć zamierzone cele, a w tym wypadku, w wypadku kobiecego orgazmu, natrudzić muszą się 2 osoby, nie tylko on, nie tylko Ty, wy oboje, aż w końcu coś z tego wyjdzie. W Internecie jest mnóstwo słów padających z ust kobiet, że mają dość tego, że partner z każdym kolejnym stosunkiem dochodzi, a ona oprócz smutku i żalu nie odczuwa nic innego. Czasami oczekujemy za dużo w stosunku do tego, co od siebie dajemy. Jest wiele opcji polepszających sprawy łóżkowe i ułatwiające osiągnięcie orgazmu przez kobiety. Pomysły zaczynają się od trików żywieniowych i zmierzają, aż do seksuologa. Chcecie poczytać o tym jak popracować nad przyjemnością wartą dużego wkładu? Czytamy poniżej!

Co robić aby… kochało się lepiej?

Afrodyzjaki w chemii, afrodyzjaki w pożywieniu – Od najstarszych lat uważa się, że to co spożywamy ma ogromne znaczenie na Nasz wygląd, Nasze zdrowie i na Nasze samopoczucie…no właśnie, samopoczucie. Istnieją różnorakie afrodyzjaki pochodzące z mikstur poszczególnych związków, czy z połączenia zapachów z całego świata, które można zakupić w specjalnych sklepach czy przez Internet, a odgrywają one  rolę afrodyzjaków. Kilka z nich to : olejek patchouli, piżmo, lawenda, jaśmin, magnolia czy korzeń wanilii. Przykładów jest więcej, ale już wiecie od czego zacząć 🙂

Jeśli chodzi o afrodyzjaki w kuchni to produkty, które podnoszą poziom szczęścia to np., czekolada, papryczka chilli, bazylia, imbir, miód, cykoria, banany, krewetki i ostrygi. Tak samo, przykładów jest więcej, być może każda z Nas ma już swój sprawdzony.

Suplementy- afrodyzjaki możemy znaleźć w suplementach, najszybszym przekładem, który sama stosowałam i faktycznie podburzał moje motylki w brzuchu to Arginina czy żeń-szeń. Ważne jest też odpowiednie nawilżenie, które daje np. żel Mucovagin.

Pozycje- Nie chodzi mi tu o przekopanie całej kamasutry, choć to na pewno podkręciłoby temperaturę i pomogło osiągnąć kobietom to, nad czym pracujemy,  to nie, nie chodzi tu dosłownie o to. Najlepiej znaleźć dla siebie najwygodniejsza pozycję, która daje Nam jak najwięcej przyjemności. Jest kilka takich, które ułatwiają zdobyć zamierzony efekt. Na przykład: ” Pająk”, ” W łuk „, ” Na jeźdźca”, ” Klasyczna ” czy ” Na pieska „.

Zabawki- Nie podpowiadam tu, aby zastąpić nimi swoją drugą połówkę, ale podpowiadam, aby dodać ich trochę do stosunku, może to bardzo podkręcić atmosferę, sprawić, że będzie Nam o wiele prościej osiągnąć orgazm, choćby dlatego, że wtedy będzie kilka bodźców wywołujących orgazm, już nie sam członek. Warto także pomyśleć nad romantycznym nastrojem, odpowiednią muzyką, jak najbardziej erotyczną. Wszelkie stroje nie są wymogiem, macie się czuć swobodnie, ale jeśli coś ma pomóc, to trzeba szukać odpowiedniego paliwa 🙂

Nakierowanie – Pamiętaj, że prawdopodobnie Twój partner to nie wróżbita Maciej i nie przewidzi co Ci się podoba a co nie, kiedy tempo jest dobre, a kiedy należy coś zmienić. Kieruj go, podpowiadaj jak ma Cię pieścić, pomóż mu odkryć swoje ciało, a razem na pewno sprawicie sobie radość!

Gra wstępna! Klucz do udanego stosunku. Jeśli tego nie ma i Twój partner włazi na Ciebie jak niedźwiedź, to szczerze wątpię, że jesteś podniecona do granic możliwości i gotowa do odbycia naprawdę dobrego sexu… 🙁 Sprawcie sobie oboje niesamowitą grę wstępną, róbcie to co lubicie, odkrywajcie nowe doznania, być może wstępny sex oralny byłby dobrą zapowiedzią z orgazmem na końcu!!

Rób to kiedy chcesz, a nie kiedy czujesz, że powinnaś. Jeśli nie masz ochoty, jesteś zmęczona, masz dużo stresów czy jesteś nie w nastroju, odpuść sobie. To ma być Wasz czas, Wasza przyjemność i chwila, lepiej żeby była samowolna i przyjemna aniżeli wywarta pod presją…Pamiętajmy, że długo wyczekiwany sex smakuje lepiej : ) ,ale nie przywiązujmy się do tego, bo im częstszy stosunek, tym lepiej wpływa to na Nas.

Podsumowując

Nie zmieniajmy partnerów, starajmy się coś zmienić, dać z siebie dużo energii, chęci, wprowadźmy afrodyzjaki, postawmy na jakieś dodatki do sypialni… Opcji jest wiele, a jaką Ty wybierzesz to już tylko zależy od Ciebie, przykłady są powyżej. Warto także pamiętać, że nie każdy seks ma się kończyć orgazmem. To nie jest dowód, że było Nam dobrze, nie potrzebujemy tego do chwili przyjemności, może Nam być świetnie i bez tego! Każdy ma też gorszy dzień, dlatego akceptujmy niechęć partnera do wspólnych igraszek. Ostatecznością jest seksuolog, ale nie wiąże się to z niczym złym. Nie kładźmy na to nacisku, a jestem pewna, że odnotujesz swój orgazm częściej niż raz na …. no właśnie 🙂 Wtedy podziękujesz jemu, sobie i może po cichu mnie. Powodzenia!

 

Poprzedni artykułLubrykanty – czy skutecznie nawilżają?
Następny artykułKobieta naturalna – co to właściwie znaczy?
Zodiakalny baran o profilu gastronomicznym, żyjący nieopodal Katowic. Kochająca jedzenie ponad wszystko. Żyje, aby jeść, a nie odwrotnie. Miłośniczka krewetek i białego wina. Fanka dużej dawki adrenaliny, kochająca życie w biegu. Niedoszła siatkarka, która ostatnie 3 lata spędziła w Londynie. Dusza romantyczki, która wie czego chce od życia. Wrażliwa, kochająca, oraz bardzo pomocna dziewczyna z marzeniami :. )Miłośniczka czekolady i wszystkiego co słodkie. Poradniki psychologiczne, oraz książki z przepisami to moja druga miłość. Dążąca do perfekcyjności, wygłaszająca hasło : "Robimy coś na 100%, albo nie robimy tego wcale". Świetna doradczyni, a co nie wyjdzie z ust, przelane zostanie na kartkę!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here