Niebezpieczna depresja kobiet

0
434

Jak się okazuje, ryzyko zachorowania na depresję u kobiet jest znacznie wyższe niż u mężczyzn. Co więc na pewno powinnyśmy wiedzieć o tej pladze cywilizacyjnej, jeśli chcemy się przed nią ustrzec lub rozpoznać ją u naszych najbliższych?

Wyniki prowadzonych badań epidemiologicznych informują, że na jednego mężczyznę z depresją przypadają niemal dwie kobiety cierpiące na to schorzenie. Nic w tym dziwnego, skoro za rozwój depresji odpowiedzialne są najróżniejsze czynniki hormonalne, somatyczne, genetyczne oraz psychospołeczne.

Objawy depresji nie zawsze są jednoznaczne. Następuje co prawda obniżenie nastroju, nie odczuwa się radości i przyjemności, a stany lękowe wpływają na funkcjonowanie organizmu. Epizodom depresyjnym często towarzyszą myśli o śmierci i samobójstwie, następuje całkowity zanik lub wyraźne ograniczenie aktywności ruchowej. Zmienia się styl życia osoby z depresją – cierpi ona na jadłowstręt lub wykazuje nadmierny apetyt; cierpi na brak snu lub przesypia całe dni i noce. Depresję można dostrzec nawet w postawie cierpiącej na nią osoby, jak nienaturalnie zgarbione plecy, opuszczona głowa i wzrok wbity w ziemię.

Warto wiedzieć, ze cykl funkcjonowania organizmu kobiety może w pewnych momentach jej życia sprzyjać rozwojowi depresji. Szczególną rolę odgrywa tutaj zespół napięcia przedmiesiączkowego oraz okres okołomenopauzalny.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego towarzyszy około 75% kobiet. Bezustannie rozprawiamy się z jego charakterystycznymi objawami, takimi jak obrzęki, chwiejność emocjonalna, drażliwość, napięcie oraz bóle głowy. Niekomfortowe odczucia występują na kilka dni przed menstruacją, ale powinny zniknąć po zakończeniu menstruacji.

Chociaż dyskomfort związany z zespołem napięcia przedmiesiączkowego potrafi być prawdziwym koszmarem, to jednak unika się jego leczenia farmakologicznego. Specjaliści proponują w takich chwilach relaksację, pracę z oddechem, niezbyt wyczerpujące organizm aktywności fizyczne, unikanie spożywania używek i zmianę diety na zdrowszą.

Niestety, część spośród nas – od 3% do 8% kobiet – cierpi na zespół zaburzeń o nazwie przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne. Typowy zespół napięcia przedmiesiączkowego uzupełnia silne przygnębienie, niekontrolowana drażliwość, czy nieuzasadniony lęk. Objawy te potrafią być tak silne, że niszczą normalne relacje zawodowe oraz prywatne cierpiącej na zaburzenia dysforyczne kobiety. Tu nie obejdziemy się bez pomocy specjalisty, tym bardziej, jeśli chcemy uniknąć poważnych epizodów depresyjnych. Przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne leczy się farmakoterapią, niekiedy farmakoterapią hormonalną.

Depresyjne zaburzenia nastroju mogą wiązać się również z menopauzą, czyli ostatnim prawidłowym miesięcznym krwawieniem. Pamiętajmy, ze kobiece przekwitanie dzieli się na:

premenopauzę (około 5 lat przed menopauzą),

okres okołomenopauzalny (2 lata przed i 2 lata po menopauzie)

okres pomenopauzalny.

Właśnie okres okołomenopauzalny okazuje się niebezpieczny, ze względu na możliwość ujawnienia się wtedy skrywanych wcześniej zakłóceń równowagi psychicznej. Wówczas też mamy do czynienia ze znacznie podniesionym ryzykiem nadejścia pierwszego epizodu depresji.

Objawy związane z epizodem depresji od dawna wiąże się ze zjawiskiem przekwitania. Może to być silne zmęczenie, drażliwość, chwiejność emocjonalna, obniżona motywacja i sprawność koncentracji uwagi. Kobiety często odczuwają wówczas lęk, zaburzenia snu, zmniejszone libido, a ponadto zaburzenia naczynioruchowe, najczęściej odczuwane jako uderzenia gorąca i nocne poty. Bardzo często niezbędna okazuje się psychoterapia oraz farmakoterapia przeciwdepresyjna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here