Światowy Dzień Bez Makijażu.

0
207
Woman removing makeup with cotton swab in the bathroom. Young girl taking care of skin

Używamy podkładów, tuszujemy rzęsy, podkreślamy oczy kredką i nakładamy niezliczone kolory szminek na usta. Kochamy kosmetyki. Mniej lub bardziej entuzjastycznie śledzimy trendy, jednak zazwyczaj orientujemy się, co powinnyśmy podkreślać w swoim wyglądzie tak na co dzień.  Ale chwila, chwila – powinnyśmy? Czy aby na pewno?

Na współczesnych kobietach ciąży ogromna presja. Żyjemy w świecie kolorowych magazynów i bilboardów. Z każdej strony atakują nas kolejne odsłony ideałów. A my staramy się do nich przybliżyć, kupując kolejną szminkę, trwałą nawet do 12 godzin lub podkład, dający efekt „Photoshopa”. Googlujemy zasady konturowania, by za chwilę przetestować strobing. A nawet jeśli mamy to wszystko gdzieś, to i tak muśniemy rano powieki cieniem lub chociaż kupimy sobie jakąś bajerancką, wodoodporną konturówkę, kiedy akurat będzie w promocji, a ekspedientka stwierdzi, że ten kolor będzie nam świetnie pasować do cery. I tak nakładamy te kosmetyki, chcąc wyglądać lepiej, atrakcyjniej. W końcu każda kobieta powinna dbać o siebie, prawda? Gorzej, jeśli zaczynamy na punkcie makijażu fiksować. Kiedy wieczorem zmywamy z siebie te wszystkie kolory, a rano mamy zamiar wyjść tylko do sklepu, więc postanawiamy się szybko ogarnąć, żeby wyglądać normalnie, jak człowiek i nie potrafimy wyjść niepomalowane, to zazwyczaj już wtedy coś jest nie do końca w porządku. Jasne, możemy spotkać swojego byłego lub znienawidzoną znajomą w kolejce po bułki. Tylko czy powinno nas obchodzić co oni sobie pomyślą, gdy zobaczą naszą PRAWDZIWĄ twarz?

ALICIA KEYS – naturalna piękność

Alicia Keys postanowiła przełamać schematy gwiazdorskiego światka. Zupełnie zrezygnowała z jakiegokolwiek makijażu, co możemy zaobserwować w kolejnych odcinkach The Voice’a. Jak teraz wygląda? Promienieje. Bije od niej energia, lekkość. I to nie tak, że wcześnie blokowały to warstwy tapety (chociaż…?). Jednak trzeba przyznać, że kiedy siedzi w programie tuż obok drugiej jurorki, Gwen Stefani, to wygląda na milion razy bardziej odprężoną i wyluzowaną. Nie musi myśleć o tym, by nie dotykać swojej twarzy, nie rozmazać tuszu lub by nie zetrzeć szminki. Z pewnością ma mniej zmartwień – chociaż o tych kilka.

A my? Te kobiety, żyjące z dala od wielkiego świata show-biznesu? Mamy za dużo kompleksów. Boimy się prawdziwości, bo żyjemy w sztucznym świecie. I naturalność to teraz często wyjątek od reguły. Nie chodzi o to, aby zupełnie zrezygnować z makijażu, bo kobieta ma się czuć przede wszystkim pewnie i atrakcyjnie we własnej skórze. Ale nie powinno być tak, że taki stan może jej zafundować wyłącznie make up. Piąty maja to takie małe wyzwanie dla niektórych z nas. Czy będziemy w stanie odpuścić choć na jeden dzień? To z pewnością dobry test. Jak bardzo akceptujemy prawdziwe siebie? A skóra? Z pewnością nam podziękuje, nawet za chwilowy odwyk. Dlaczego?

Dlaczego warto choć na chwilę odstawić makijaż?

– Część podkładów jest zapychająca. Warto dać skórze choć na moment „odetchnąć”.

– Często nie zmywamy makijażu odpowiednio delikatnie, tylko trzemy wszystko na siłę wacikiem. Być może piątego maja ocalimy kilka włosków brwi lub rzęs.

– Kosmetyki do ust mogą powodować ich przesuszenie. Warto odstawić tego dnia szminkę na rzecz odżywczej pomadki.

– Wiele firm stosuje w swoich produktach szkodliwe dla zdrowia substancje. Dobrze jest poczytać w Internecie o składach. Uwaga – to może szokować!

Co więcej, może się okazać, że wiele osób nie zwróci większej uwagi na naszą zmianę tego dnia. Często wyobrażamy sobie, jak to bardzo ludzi obchodzi nasz wygląd zewnętrzny. Spokojnie, większość z nich jest skupiona na swoim własnym. Poza tym ta stara blizna lub przebarwienie na policzku wcale nie są takie widoczne. Wiemy o nich tylko my. A tak długo, jak pokazujemy, że czujemy się we własnej skórze dobrze, inni będą nam w to wierzyć. Odrzućmy kompleksy i sprawdźmy, jak będziemy się czuć w takiej naturalnej wersji. A może odłóżmy na bok po prostu jakiś jeden, wybrany kosmetyk? Chociażby po to, by udowodnić sobie, że to nie jest nam potrzebne, abyśmy mogły czuć się prawdziwymi, niepowtarzalnymi i przepięknymi kobietami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here