Szczęśliwego Nowego Seksu!

Nasze postanowienia noworoczne są zazwyczaj dosyć podobne. Poprawić figurę, nie jeść słodyczy, rzucić palenie, mniej się stresować, więcej uśmiechać. Ale dlaczego nie decydujemy się na postanowienia związane z seksem?

Gabriela Wiśniewska
Gabriela Wiśniewska

Z wykształcenia polonistka, za jakiś czas być może również socjolingwistka :) Zafascynowana himalaizmem, zapalona biegaczka, miłośniczka Włoch. Estetka, lubiąca ciekawostki z branży beauty, interesująca się modą, dietetyką oraz szeroko pojętym zdrowiem.

Strona internetowa autora

Koniec danego roku zawsze wyzwala w nas chęć zmian w roku następnym. Obiecujemy sobie poprawę jakości swojego życia na wielu różnych płaszczyznach. I przez tę jedną noc faktycznie wierzymy, że wszystko będzie wyglądało inaczej. Tym razem już na pewno. Później… cóż, bywa różnie. Część z nas traktuje swoje postanowienia całkiem serio. Jednak nie oszukujmy się – jak długo o nich w ogóle pamiętamy? I, tak z drugiej strony, dlaczego wciąż obiecujemy sobie to samo?

Seks – odhaczone!

Seks jest ważną częścią kobiecego życia. I chociaż często o nim myślimy lub mówimy, to nie traktujemy go na tyle poważnie, aby mógł stać się punktem wśród noworocznych postanowień. Dla jednych jest to źródło frajdy, dla innych – ważny element w budowaniu relacji. Dla jeszcze innych to przyczyna ciągłych problemów. Właśnie dlatego warto pomyśleć również o seksie w kontekście nadchodzącego roku. Bo może by tak zdecydować się na jakieś zmiany…?

Czego nam brakuje? Czego mamy dosyć? Co sprawiłoby, że również ta sfera naszego życia uległaby poprawie?

Dbać o siebie. Również w łóżku!

Chcemy mieć mniejsze pupy i brzuchy, ale większe liczby na koncie. Pragniemy spotykać zabawnych facetów, ale i czytać więcej poważnych książek. Czasem trudno jest mieć wszystko. Jednak niekoniecznie w przypadku seksu. Zazwyczaj największą barierą, którą same sobie narzucamy, jest milczenie. Nie potrafimy rozmawiać o naszych potrzebach, fantazjach. I choć od miesięcy marzymy o szybkiej akcji w miejscu publicznym, nie potrafimy się zdobyć na odwagę. A kiedy godzinami rozmyślamy o romantycznym wieczorze z gorącą kąpielą, długim masażem i wolnym stosunkiem, nie umiemy się przełamać i zwyczajnie o tym porozmawiać. Zamiast tego znowu twierdząco kiwamy głową na szybki numerek. Wiele z nas stawia potrzeby mężczyzn nad własne. Czasem poddajemy się w pracy nad konkretnym typem orgazmu. Innym razem rezygnujemy z gry wstępnej, żeby szybko odbębnić swoje i zająć się resztą spraw. I to jest duży błąd.

Szczęśliwego Nowego Seksu!

Warto obiecać sobie, że w nadchodzącym roku zadbamy o własne potrzeby, również te łóżkowe. Może mamy problem z suchością pochwy i zdecydujemy się na stosowanie sprawdzonych środków, jak na przykład Mucovagin, żeby było nam zwyczajnie przyjemniej i bardziej komfortowo? Może, mówiąc o przyjemności, zbierzemy się na odwagę i w końcu wejdziemy do sklepu z erotycznymi gadżetami po ten różowy wibrator do wspólnych zabaw? A może nareszcie porozmawiamy z partnerem o wspólnych łóżkowych problemach i udamy się na terapię do specjalisty?  Niezależnie od postanowień – Szczęśliwego Nowego Seksu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Partnerzy

© Kobiety Szepczą 2018. Zapoznaj się z naszą polityką prywatności. Zaloguj się

Polityka prywatności

Korzystamy z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki.