To jaka jest kobieta współczesna?

0
261

Podobno współczesny czas to era kobiet. Żeńska energia dopełnia dotychczasową kulturę mężczyzn, którzy przez ostatnie kilkaset lat dominowali w euoramerykańskiej cywilizacji. Czy rzeczywiście obecnie jest tak kobieco? Jak będzie w przyszłości?

Nie mamy co płakać, rzeczywiście w Polsce rola i możliwości kobiety zbliżają się w statystykach do pozycji mężczyzny. Wzrasta ilość zatrudnionych kobiet, coraz więcej nas na kierowniczych stanowiskach i w świecie polityki. Jednak dysproporcje płacowe w ostatnich latach zmniejszają się coraz wolniej. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w swoim raporcie za 2017 poinformowało, że kobiety w Polsce zarabiają średnio od 7% do 18,5% mniej niż mężczyźni! Na dodatek, w Unii Europejskiej wcale ta sytuacja nie wygląda lepiej dla naszej płci. W Niemczech dysproporcje są jeszcze ciut większe na korzyść dla zarobków mężczyzn.

Dlaczego mniej zarabiamy? Pewnie przyczyn jest wiele – od ciągle mających miejsce przypadków płacowej dyskryminacji płciowej, kiedy to facet na tym samym stanowisku zarabia więcej, aż po fakt, że to dziewczyny częściej pracują w niepełnym wymiarze godzin.

Ale jest też jeszcze jedna kwestia, która wpływa na płacowe nierówności! Podczas niedawnego kryzysu świata nieruchomości i finansów, pracę kobiet okrzyknięto najbardziej niedocenionym i niewykorzystanym potencjałem gospodarczym naszej planety. Specjaliści obojga płci podkreślali fakt, że kobiety są mniej skłonne do podejmowania ryzyka, bardziej przyjacielskie niż rywalizujące. Niestety, to prawda… Dlaczego jednak: niestety?

Bo jesteśmy mniej inwazyjne. Poprzez pracę udowadniamy, ze jesteśmy warte pokładanego w nas zaufania, podczas gdy wielu mężczyzn poprzez wykonywaną pracę przede wszystkim aspiruje do wyższych stawek płacowych. My unikamy konfliktów i dużo rzadziej niż mężczyźni okazujemy się twardymi negocjatorkami w kwestii własnych zarobków. Nie podjęłybyśmy się niepewnych inwestycji i nie ryzykowały potężnych pieniędzy węsząc okazję – a to ponoć główne przyczyny ostatniego globalnego kryzysu. Ale nie walczyłybyśmy też o swoją pozycję w firmie, o awans i przysługujące nam świadczenia!

Czy to cechy naszej płci? Czy takie są tylko kulturowe uwarunkowania, które nadal na nas ciążą? W ostatnich tygodniach jednym z hitów na światowej platformie Netflix okazał się serial Chilling Adventures of Sabrina, który zadebiutował 26 października 2018. Produkcja jest rebootem cyklu filmów o nastoletniej czarownicy Sabrinie Spellman, który emitowany był również w polskojęzycznych stacjach telewizyjnych.

Jednak nowa Sabrina Spellman niewiele ma wspólnego z uroczym i ciepłym dziewczęciem z serialu produkowanego w latach 1996 – 2003. Sabrina w 2018 jest pełna dylematów, nie akceptuje niesprawiedliwości, podejmuje decyzje dotyczące swojej przyszłości wbrew opinii ogółu, naraża się, ryzykuje, a nawet popełnia błędy i ponosi ich konsekwencje, cały czas podążając jednak naprzód. Ot, taka pół wiedźma, pół kobieta.

Serial aż eksploduje od nawiązań do praw kobiet i ich walki z męską supremacją. Etyka i moralność zdają się na pierwszy rzut oka powykręcane, ale w gruncie rzeczy postawa Sabriny to walka ze złem we wszelkiej postaci – chociaż przy użyciu metod często powiązanych z czymś, co w popkulturze, ale też w tradycji chrześcijańskiej, określa się mianem czarnej magii. Nic więc dziwnego, że serialowi wytoczył proces Kościół… Był to jednak Kościół Szatana, znany jako Świątynia Szatana, którego władze uznały, że w serialu został bezprawnie wykorzystany wizerunek posągu Bafometa z dziećmi. Pomnik ten został wykonany na zlecenie satanistów z The Satanic Temple.

Za sprawą oprawy i gry aktorskiej tytułowa Sabrina jest zarówno zachwycająca, jak i przerażająca… Ale jest kobietą! Będziemy więc prezentowane demonicznie i anielsko? I czy wizerunek medialny wpłynie na zachowanie kobiet w realnym życiu? Serial Chilling Adventures of Sabrina oglądają ludzie różnej płci i w różnym wieku, jednak na pewno ogromną część widowni stanowią młode dziewczęta, które jeszcze kształtują swoje postawy społeczne. Zapewne dla niektórych z nich Sabrina Spellman okaże się wzorem do naśladowania. Czyli staniemy się w przyszłości pewne siebie, ryzykanckie, ale też ugodowe i nieinwazyjne? Może, po prostu, będziemy miały wiele twarzy, a prawdziwą siłą płci okaże się jej różnorodność…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here