Przed, po i w trakcie, czyli… o współżyciu w okresie okołoporodowym. Część II

0
137
Close up of loving pregnant couple on bed,with copy space white background panoramic banner with copy space use us for background backdrop design graphic

Seks to jeden z ważnych elementów relacji partnerskiej.

To właśnie dzięki niemu stworzyliście nowe, niepowtarzalne życie! Dlatego też, gdy jesteście w ciąży, nie warto z niego rezygnować tylko od tak na wszelki wypadek. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo, kobieta czuje się dobrze, a lekarz prowadzący nie wyraził sprzeciwu, nie ma powodu, aby rezygnować ze współżycia. Pary często martwią się, że mogą zrobić krzywdę maleństwu, a prawda jest taka, że dziecko jest dobrze chronione przez mięśnie macicy, łożysko, wody płodowe i czop śluzowy, a występujące podczas orgazmu skurcze mięśnia macicy, dziecko odczuwa jedynie jako delikatne kołysanie. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo, takie skurcze na pewno nie wywołają poronienia. W pierwszym trymestrze ciąży często pojawia się lęk przed poronieniem. Prawda jest taka, że nie istnieją badania, które wykazałyby, że unikanie stosunków we wczesnej ciąży zapobiega poronieniu. Jeśli partnerzy bardzo się tego boją, powinni porozmawiać z lekarzem prowadzącym, aby ten po odpowiednio zebranym wywiadzie i przeprowadzonym badaniu kontrolnym, mógł im dać tzw. zielone światło.

Seks w ciąży z pewnością różni się od tego sprzed ciąży.

To wyjątkowy czas, podczas którego zmienia się Twoje ciało i gospodarka hormonalna, w związku z czym seks w ciąży może być nawet bardziej interesujący. Wystarczy tylko dobrać odpowiednią i wygodną pozycję. To także doskonały moment na wypróbowanie kolejnych pozycji i odkrycie na nowo swojego jakże teraz wrażliwego na pieszczoty ciała. Niektórym kobietom w pierwszych miesiącach ciąży może dokuczać suchość pochwy, ale wystarczy wówczas tylko sięgnąć po żel nawilżający, który działa powierzchownie, a więc nie przenika do krwi i nie szkodzi dziecku. Dominująca rola progesteronu w pierwszym trymestrze ciąży powoduje zwiększoną wrażliwość piersi, przekrwienie pochwy i sromu, a także wiele dolegliwości ciążowych tj. wymioty ciężarnych, zgaga, uczucie ciągłej potrzeby skorzystania z toalety. O ile przekrwienie narządów płciowych może nawet pomóc kobiecie w osiągnięciu orgazmu, a wrażliwe piersi wystarczy pieścić delikatniej, to pozostałe dolegliwości zdecydowanie niekorzystnie wpływają na jakość życia seksualnego kobiet w ciąży. Ponadto podwyższony poziom estrogenu przyczynia się do zwiększonego ryzyka przewlekłych i nawracających infekcji grzybiczych i bakteryjnych sromu i pochwy, którym towarzyszą upławy i bolesne stosunki płciowe, a co za tym idzie również zmniejszone libido. To również może stać się przeszkodą w czerpaniu przyjemności ze współżycia. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest szukanie odpowiedniej pomocy w walce z niektórymi przykrymi dolegliwościami oraz akceptacja pozostałych z nich. Przede wszystkim pamiętaj, że nie powinnaś być do niczego zmuszana. Niestety niektóre rzeczy trzeba po prostu przeczekać i Twój partner również powinien to zrozumieć i zaakceptować.

Na szczęście nie trzeba czekać długo.

W drugim trymestrze ciąży burza hormonalna powoli cichnie i wiele mam zaczyna odczuwać zwiększony apetyt na seks za sprawą stopniowo wzrastającego poziomu estrogenów. Znikają męczące dolegliwości, minęło dość czasu, by oswoić się z nowym stanem, kobieta rozkwita, jej kształty się zaokrąglają, a brzuch jeszcze nie przeszkadza. Tkanki pochwy są lekko obrzmiałe. Zwiększa się poczucie bezpieczeństwa, gdyż minęło ewentualne ryzyko związane z poronieniem, partnerzy są sobie jeszcze bliżsi.

Rosnący brzuszek jest już niepodważalnym dowodem dla mężczyzny na to, iż niedługo zostanie tatą. Zaczyna odczuwać dumę, czuje się potrzebny, potrafi co nieco zwizualizować. Chętniej rozpieszcza partnerkę, z czego ona powinna bezdyskusyjnie korzystać! Niestety istnieje ryzyko, że jeśli zostanie odsunięty na boczny tor w tym okresie, może czuć zazdrość o dziecko, a to może prowadzić niekiedy nawet do unikania seksu. W drugim trymestrze czas już na pewne zmiany zachowań seksualnych. Należy unikać pozycji uciskających brzuch.


W ostatnim trymestrze apetyt na seks niestety słabnie.

Kobieta czuje się ociężała i mało atrakcyjna, trudno jej oddychać, męczy ją zgaga i parcie na mocz, pojawia się lęk przed wywołaniem przedwczesnego porodu. Obawy związane z wyglądem są nieuzasadnione – dla zakochanego mężczyzny kobieta, która nosi jego dziecko, jest coraz piękniejsza. Dlatego w ciąży bardzo ważne jest okazywania sobie uczuć na każdym kroku, a jednym ze sposobów jest właśnie seks. Dlatego też, jeśli tylko nie ma ku temu medycznych wskazań, nie należy z niego rezygnować. Jeżeli ciąża przebiega prawidłowo, seks nie wywoła przedwczesnego porodu. To prawda, że zawarte w spermie prostaglandyny mogą zmiękczyć szyjkę macicy, a przez to zainicjować akcję porodową. Ale dopiero wtedy, gdy w organizmie kobiety dokonują się już odpowiednie porodowe zmiany hormonalne. Dlatego jeśli ciąża jest przenoszona, stosunek może istotnie przyspieszyć pojawienie się dziecka. I jest to na pewno lepszy sposób niż szpitalna kroplówka z oksytocyną.


U niektórych par wiadomość o ciąży, zwłaszcza tej nieplanowanej, często wywołuje niechęć do
współżycia.

Jest to jednak zupełnie normalna reakcja. Nie trzeba z tego robić problemu, ani się tego wstydzić. Rozmawiajcie ze sobą i dajcie sobie chwilę na oswojenie się z nową sytuacją. Lepiej to przegadać wcześniej niż piętrzyć problemy i niedomówienia na czas po porodzie, kiedy to dojdzie wam mnóstwo innych spraw.

A kiedy należy powstrzymać się od współżycia??

Jeśli ciąża przebiegała prawidłowo, ale po stosunku kobieta zaczęła krwawić, plamić lub czuje ból w dole brzucha, natychmiast powinna skontaktować się z lekarzem. Głęboka penetracja może bowiem niekiedy spowodować krwawienie. Dlatego dobrze jest (szczególnie w późniejszych miesiącach ciąży) wybierać taką pozycję, by tego uniknąć. Na ogół jednak krwawienie ma inne przyczyny – niedostatek hormonów odpowiedzialnych za utrzymanie ciąży, niewyleczona nadżerka, a czasem po prostu przekrwienie szyjki macicy, którą łatwo zranić podczas penetracji. Kolejną sytuacją jest ta, gdy ciąży grozi poronienie, poród przedwczesny lub łożysko jest położone przodująco, wówczas partnerzy będą musieli zrezygnować z seksu na wiele tygodni. Do takich sytuacji zaliczyć można również przedwczesne odpływanie płynu owodniowego i ciążę mnogą w III trymestrze. Gdy w drogach rodnych toczy się aktywny proces infekcji, najpierw należy przeleczyć dokładnie siebie i partnera, a dopiero po tym procesie zacząć współżyć. Ważne jest, aby wszelkie wątpliwości przedyskutować z lekarzem i/lub położną.

Pamiętajcie również, że współżycie to nie tylko akt fizyczny, ale również delikatne pieszczoty, słowa miłości, pocałunki, którymi możecie go zastąpić. Jest to wszystko to, co będzie podkreślało, że się kochacie. A takie potwierdzenie jest dla was w tej nowej sytuacji wręcz niezbędne.

Kolejne zmiany w sferze seksualnej zachodzą po doświadczeniu przyjścia dziecka na świat.

Rodzaj przebytego porodu oraz rana po nacięciu/pęknięciu krocza czy też gojąca się blizna po cięciu cesarskim nie pozostają dla tej sfery bez znaczenia. Również ewentualne komplikacje porodowe związane z matką i/lub dzieckiem powodują stres i zmniejszoną aktywność seksualną. Okres poporodowy oraz towarzyszące mu karmienie piersią, wiążą się ze znacznymi zmianami hormonalnymi.

W organizmie kobiety zmniejsza się znacząco poziom estrogenów, przez co dochodzi do obniżenia popędu płciowego lub jego całkowitego braku. Zmniejszenie grubości błony śluzowej pochwy i jej słabsze ukrwienie może powodować mniej intensywne i rzadsze orgazmy. Ponadto, zwiększony poziom progesteronu we krwi kobiety karmiącej jest odpowiedzialny za zmiany w charakterze wydzieliny szyjkowej – śluzu. Jest go zdecydowanie mniej niż powinno być, staje się on bardziej gęsty, mniej rozciągliwy i przezroczysty, przez co pochwa matki karmiącej jest mniej nawilżona, podatna na infekcje i urazy. Takie sytuacje są główną przyczyną bolesnego współżycia. Na poziom libido wpływa także prolaktyna – hormon w najwyższym stężeniu występujący u kobiet po porodzie. Wysoki poziom prolaktyny blokuje owulację i obniża popęd płciowy. To naturalnie występujące zjawisko mające na celu zapobieganie zbyt szybkiemu kolejnemu poczęciu. Prolaktyna daje organizmowi matki czas na zregenerowanie się i pozwala skupić się jej na opiece nad dzieckiem. Również antykoncepcja hormonalna stosowana przez kobiety karmiące, gdzie dominującym składnikiem są progestageny, ma ogromny wpływ na zmiany w ich gospodarce hormonalnej, czego głównym przejawem jest odczuwana przez nie przewlekle suchość pochwy. Na szczęście niektóre z tych dolegliwości można łatwo zwalczyć, np. używając odpowiednich preparatów nawilżających pochwę, stosując preparaty wspomagające gojenie rany krocza i blizny po cięciu cesarskim oraz zmieniając tabletki antykoncepcyjne na inne.

Te wszystkie objawy mogą, ale oczywiście nie muszą dotyczyć Ciebie!!!

Seks po porodzie to wielka niewiadoma. Nie sposób określić dokładnie, jak będzie wyglądało współżycie po urodzeniu dziecka i kiedy będziesz w stanie je rozpocząć, dopóki sama tego nie doświadczysz. Teoretycznie po zakończeniu okresu połogu, czyli po upływie 6 tygodni od porodu, kobieta może już normalnie funkcjonować, a więc również podjąć współżycie. To jednak tylko teoria. Tak naprawdę jest to sprawa bardzo indywidualna – każda z młodych mam miała przecież inny poród, inaczej się po nim czuje i szybciej lub później nabiera ochoty na seks. Młoda mama często czuje się nieatrakcyjna, bo nie zdążyła jeszcze schudnąć po ciąży, jej skóra na brzuchu dopiero zaczyna się obkurczać, z piersi wypływa pokarm. To wszystko sprawia, że niektóre kobiety zbyt długo zwlekają z podjęciem współżycia. Takie zachowanie na pewno nie wpływa korzystnie na relacje w związku.

Im dłuższa zwłoka, tym bardziej obawy i frustracje będą się pogłębiać.

Kiedy więc poczujesz, że jesteś fizycznie i psychicznie gotowa do zbliżenia – nie odwlekaj tego momentu w nieskończoność.  Obawom tym sprzyjają niestety rozpowszechnione mity, zwłaszcza ten, że poród powoduje tak duże i nieodwracalne zmiany w kobiecych narządach płciowych, że niemożliwe jest wręcz takie odczuwanie seksu jak przed ciążą, bo pochwa staje się zbyt luźna. To nieprawda – zdecydowana większość kobiet i mężczyzn nie czuje żadnej różnicy !!! Owszem, tuż po porodzie mięśnie mogą być rozciągnięte, ale to nie trwa wiecznie. Pochwa potrzebuje czasu, by obkurczyć się do swojej dawnej wielkości. Także niski poziom estrogenów zmniejsza elastyczność i rozciągliwość ścianek pochwy, ale to też jest chwilowe. Trzeba po prostu poczekać, aż po okresie karmienia poziom hormonów się unormuje i estrogeny znów zadbają o naszą kobiecość. Gdy poród był prawidłowy, minął okres połogu, a lekarz ginekolog podczas wizyty kontrolnej nie stwierdził żadnych nieprawidłowości, stosunek seksualny nie powinien być bolesny. To tylko kwestia psychiki. Trzeba rozmawiać z partnerem o tych obawach – jeśli będzie on ostrożny i delikatny, bólu na pewno uda się uniknąć. Ryzyko urazu można zmniejszyć, stosując intymny żel nawilżający. Niskie stężenie estrogenów, a dokładniej estradiolu, może skutkować trudniejszym osiąganiem orgazmu. Niedobór ten sprawia bowiem, że nabłonek wyściełający pochwę robi się cienki i jest mało nawilżony, przez co stosunki stają się nieprzyjemne, a orgazm trudno osiągalny. Wszystko wróci do normy, gdy poziom estrogenów się unormuje, ale może to potrwać nawet do 6 – 7 miesięcy.

I pamiętaj! Karmienie piersią nie jest środkiem antykoncepcyjnym.

W ciążę można zajść nawet wówczas, gdy nie było jeszcze pierwszego krwawienia miesiączkowego po porodzie, gdyż owulacja pojawia się nawet wcześniej. Warto wiedzieć, że u kobiet, które nie karmią piersią, owulacja może pojawić się już cztery tygodnie po porodzie, a więc jeszcze przed końcem połogu!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here