Uczulenie na „hybrydę”?

10
1804
blue manicure with a white ball of yarn on the white wooden table.

Hybrydę kochamy z wielu powodów. Taki lakier trzyma się na paznokciach nawet 3 tygodnie, podczas których możemy w końcu zapuścić swoje rozwarstwione i nieśmiało wystające zza opuszka ogryzki. Nie musimy się przejmować odpryskiwaniem top coatu, czy ścieraniem koloru. A kiedy widzimy u kosmetyczki wachlarz tych wszystkich boskich kolorów, możemy w jednej chwili przenieść się w wyobraźni na słoneczne Karaiby lub odwiedzić jakąś tajemniczą, śnieżną krainę. Nasze oczy świecą się na widok tylu pięknych cyrkonii i drobniutkich koralików, a uśmiech pojawia się na twarzy, gdy tylko ujrzymy ręcznie malowanego reniferka na wzorniku. Wkraczamy do świata, w którym jesteśmy nie tylko muzami, inspirującymi stylistkę paznokci do namalowania miniaturowego Kubusia Puchatka na zakończeniu naszych dłoni, lecz także stajemy się jednocześnie chodzącymi wystawami małych arcydzieł, którymi możemy się cieszyć tak długo, jak tylko nam się to podoba. Albo do czasu, kiedy pojawi się wystarczająco długi odrost. Wtedy możemy zamienić nasze paznokcie w malutkie portrety Audrey Hepburn. Albo gepardzie cętki. A może w syreni ogon?

Czy to nie brzmi cudownie?

Brzmi, dopóki podchodzimy do tematu racjonalnie. I zdajemy sobie sprawę z tego, jakie taki manicure może nieść zagrożenia.

Uczulenie na lakier hybrydowy

Uczulenie na hybrydę jest narastającym problemem – ma ona coraz więcej zwolenniczek, ale, jak się okazuje, może poważnie zniszczyć nasze paznokcie i skórę. Co ciekawe, uczulenie pojawia się najczęściej po około pół roku od momentu, gdy zdecydowałyśmy się na swój pierwszy manicure. Czasem jest to rok, niekiedy półtora – reguły nie ma. Zaczyna się od pieczenia, zaczerwienienia i drobnych bąbli w okolicy paznokci. Uczulenie potrafi się pojawić również w innych miejscach – narażona jest cała nasza skóra. W pewnym momencie, jeżeli zbagatelizujemy objawy, ból stanie się nie do wytrzymania. Będziemy wtedy zmuszone do jak najszybszego zdjęcia lakieru acetonem. I jest to ten moment, gdy powinnyśmy się przygotować na długie leczenie, zwłaszcza jeśli pod warstwą koloru powita nas…

Onycholiza

czyli stan, gdy płytka odbarwia się, a koniec (tzw. wolny brzeg paznokcia) zaczyna proces „cofania” w głąb dłoni. Paznokieć oddziela się od łożyska i zaczyna odstawać.

Jak to leczyć?

Przede wszystkim odstawić hybrydę. Najlepiej biec od razu do dermatologa. Pomocny okaże się na pewno krem z witaminą A i olejek z drzewa herbacianego. Warto również pić wapno. Jednak nie zawsze leczenie na własną rękę jest dobrym pomysłem. W takim stanie dajmy już lepiej tym rękom odpocząć.

Kilka porad

Jeśli uczulenie wystąpiło przy produktach konkretnej marki, to warto po skończonym leczeniu paznokci przetestować inne firmy – być może okaże się, że reakcja alergiczna nie wystąpi ponownie.

Istnieje teoria, że wpływ na uczulenie ma zbyt krótki czas utwardzania lakieru w lampie. Jednak… to na razie tylko teoria.

Nie można bagatelizować nawet wczesnych objawów uczulenia!

Jeżeli jednak kolorowy świat hybryd jest miejscem, które pragniesz samodzielnie poznać, koniecznie zajrzyj do drugiej części artykułu i poznaj wszystkie jego sekrety. Ale ostrzegam! Miłość do paznokci hybrydowych przychodzi bardzo szybko. I, nawet w przypadku reakcji alergicznej, rozwód może Ci się wydać niemożliwy…

10 KOMENTARZE

  1. Brawa za olejek herbaciany i wit A. Najlepszy sposób aby się pogrążyć. Na onycholizę pod paznokieć Acefungin Forte 7 dni i olejowanie paznokci + zmywanie itd. Tylko w rękawiczkach – pod paznokciem musi być sucho i czysto. Pomocna jest też suplementacja. Olejować warto zawsze. Tak jak unikać detergentów.

  2. Mi właśnie to pomogło, żeby pożegnać się już na samym początku z uczuleniem – pod czujnym okiem mojego lekarza, który dodał jedynie maść z hydrokortyzolem do kremu z wit A. i olejku. Jestem ciekawa, jak Ciebie to pogrążyło, także jeśli możesz, daj znać w komentarzu. Wiadomo, ze każdy może zareagować inaczej. Ale sam dermatolog powiedział, ze tym najprostszym zestawem pomogło sobie wiele dziewczyn. Trzeba tylko zachować proporcje (tak, olejek może wysuszac). W końcu wszystko trzeba stosować z głowa i patrzeć, jak działa na nasze ciało.

  3. Diana, ja tez tak wyleczyłam uczulenie. Przecież to nie jest konkretna uwaga do onycholizy, ale ogólnie jak można spróbować naturalnie sobie pomoc podczas uczulenia, a mi krem i olejek z tabletkami calcium uratowały paznokcie podczas tej walki. Ja właśnie z poleceniem leków bym uważała bez opinii doktora…

  4. Moim zdaniem większość dziewczyn pozalewa skórki źle zmatowi płytkę i wychodzą cuda wianki, uczulenia, brak trwałości i obwiniają producentów a same nie mają podstaw – proponuje pójść na kurs.

  5. Wątpię, żeby reakcja alergiczna była efektem zalania skórek, niektórzy po prostu mają na pewne rzeczy uczulenie i tyle. Ale fajnie, że w ogóle ktoś poruszył ten temat, wcześniej nie zastanawiałam się nad ewentualnymi skutkami ubocznymi hybrydy.

  6. Ja również uwielbiam hybrydy, ale na szczęście reakcja alergiczna nigdy u mnie nie wystąpiła. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z takich skutków ubocznych! Cieszę się, że powstał ten artykuł, ponieważ z pewnością pomoże dziewczynom, które zmagają się z takim problemem! 🙂 pozdrawiam!

  7. Mało ambitny ten artykul. temat jest coraz bardziej powszechny i „ma coraz wiecej zwolenniczek” bo te zwolenniczki nie potrafia klasc hybrydy. tyle w tym temacie.

  8. Ja ciągle walczę z uczuleniem. Dermatolog określił to jako – reakcja organizmu na chemię, zawartą w hybrydach. Jeśli o mnie chodzi to bardzo polecam właśnie olejek z drzewa herbacianego (kilka razy dziennie po parę kropli pod paznokcie). Olejek wysusza skórę wokół paznokci, więc trzeba zadbać również o odpowiednie nawilżenie. I uzbroić się w cierpliwość, odstawić hybrydy. Przy dość zaawansowanej onycholizie, polecałabym wizytę u specjalisty, który oceni stan paznokci i przepisze odpowiednie leki. Nie ma co ryzykować 🙂

  9. Cieszę, że wreszcie ktoś zwrócił uwagę na możliwe potencjalne zagrożenia, o których mówiąc szczerze nigdy wcześniej nie miałam okazji przeczytać, a już teraz bacznie obserwuję paznokcie wystukując kolejne literki… 🙂 Uważam, że artykuł będzie pomocny dla wielu czytelniczek, polecam!

  10. Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze! Co do olejku herbacianego – podtrzymuję. Jest to jeden z najlepszych sposobów – naturalnych sposobów – tylko trzeba umieć go stosować. Oczywiście NIC nie zastąpi wizyty u lekarza, niemniej warto jest spróbować tego specyfiku w połączeniu z innymi naturalnymi metodami lub wspomóc zaleconą przez specjalistę kurację, bo może się to przyczynić do naszego szybszego powrotu do zdrowia. Uważałabym z polecaniem typowych leków, to może być dużo bardziej ryzykowny krok niż wypróbowanie zwykłego olejku czy kremu nawilżającego.

    A co do umiejętności wykonywania hybrydy – zostawmy to do oceny każdej z Pań indywidualnie. Są „amatorki”, które mają większe pojęcie o budowie paznokcia i zabiegach chemicznych niż „profesjonalistki” po kursach. Niech każdy sam decyduje o swoim ciele 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here