Wiera Gran. Piętno wojny i oskarżeń o kolaborację

0
226

Wiera Gran (a właściwie Grynberg) to polska piosenkarka, aktorka kabaretowa, a także filmowa. Urodziła się w żydowskiej rodzinie, jako trzecie dziecko Eljasza i Libii Grynbergów. Niestety, ojciec całkowicie zniknął z jej życia, kiedy miała zaledwie trzy lata. Młoda Wiera wychowywała się zatem w bardzo „sfeminizowanym świecie”, gdyż oprócz matki, posiadała jeszcze dwie starsze siostry.

Wiera, jako dorastająca dziewczyna, była nadzwyczaj wrażliwa i wstydliwa, jednak za od początku miała pewność, iż jest stworzona do śpiewania. Gran, owszem, została później gwiazdą estrady, ale niefortunne wydarzenia sprawiły, że jej kariera jako pieśniarki wyposażonej w dosyć nietypowy, mocny głos, trwała właściwie tylko chwilę.

Kobieta z matką oraz starszymi siostrami, podobnie jak większość ludzi pochodzenia żydowskiego, znalazła się w trakcie II wojny światowej za murami getta. Co jednak znamienne, jej losy tam były zupełnie inne niż pozostałych. Wiera, która wyrobiła sobie silną pozycję w artystycznej, muzycznej rzeczywistości jeszcze przed wojną, stała się gwiazdą Sztuki, kawiarni w getcie.

Występowała wówczas z polskim kompozytorem i pianistą (również żydowskiego pochodzenia), Władysławem Szpilmanem. O tym, w jak niezwykły sposób Gran potrafiła zaczarować publiczność, wspominało wiele osób (nazywaną ją nawet polską Edith Piaff), chociażby działaczka społeczna oraz charytatywna, Irena Sendlerowa, która była zdania, że śpiew Wiery wręcz wzruszał do łez poprzez swoisty dramatyzm.

Warto podkreślić, iż prowadzenie rozrywkowego trybu życia, gdzie jedzono do syta, tańczono i śpiewano, obok rozgrywającej się tuż obok tragedii, dawało pewną nadzieję ludziom oraz nierzadko realną szansę na przetrwanie. Nie należy zatem kategorycznie potępiać takich działań. To właśnie między innymi dzięki występom, istnieniu zwolenników talentu i orientalnej urody, Wiera miała możliwość zapewnienia (chociaż przez pewien czas) środków, które niewątpliwie pomogły przetrwać jej rodzinie w trudnych warunkach getta. Piosenkarka wykorzystywała swoją pozycję także po to, by pomagać innym dzieciom.

Na występy Wiery przychodzili widzowie nawet spoza getta, jednakże pomimo rosnącej sławy, powodzenia oraz posiadania wielu przywilejów – nie potrafiła ocalić własnej rodziny. Co więcej, gdyby nie pomoc z zewnątrz, najprawdopodobniej zginęłaby i ona sama.

Dobrym duchem Gran okazał się młody lekarz, Kazimierz, który „wykupił” ją z getta za niewyobrażalnie dużą sumę pieniędzy. Dla młodej Wiery była to trudna decyzja, bo miała świadomość, że kiedy stamtąd odejdzie, matka i siostry stracą swoją żywicielkę, a tym samym nie przeżyją w ponurej rzeczywistości getta. To jedynie dzięki namowom matki, pragnącej ponad wszystko ocalić najmłodszą i utalentowaną córkę, dziewczyna postanowiła odejść.

Matka i siostry zginęły podczas podpalenia getta, a z kolei Wiera z trwogą obserwowała płomienie, które na zawsze zabierały jej ukochaną rodzinę. To wydarzenie na zawsze odcisnęło piętno na Gran, było dla niej największą tragedią, a ponadto wywołało traumę do końca trwającą do końca życia. Kazimierz, który ocalił dziewczynę, wkrótce został jej mężem. Z całą pewnością zawdzięczała mu życie, jednak nigdy nie potrafiła go obdarzyć uczuciem, a w późniejszych czasach wspominała mężczyznę bez czułości. Mieli także dziecko, które niestety zmarło w wieku niemowlęcym. Uznana pieśniarka po stracie najbliższej rodziny bała się kogokolwiek pokochać, a do płci przeciwnej niemal zawsze była nastawiona sceptycznie, uwzględniając nawet fakt, iż miała wielu adoratorów. Była oziębła, niedostępna, choć w pełni świadoma swoich wdzięków i wrażenia, jakie robiła na mężczyznach.

Po zakończeniu wojny Wiera, bezskutecznie, walczyła z oskarżeniami o kolaborację. Osobiście zgłosiła się do prokuratury, chcąc tym samym oczyścić się z wszelkich zarzutów, które różnie je formułowano – jako współpraca z gestapo albo utrzymywanie stosunków z osławioną „trzynastką”, czyli agenturą gestapo w warszawskim getcie.

Pomimo tego, że została uniewinniona prze sąd – w dalszym ciągu piętnowano ją na każdym kroku. Była prześladowana do końca życia. Jak sama wspominała, powodem takiego stanu rzeczy musiała być chorobliwa zazdrość. Podczas wojny była przepiękną, młodą kobietą, gwiazdą, nierzadko kapryśną, której mężczyźni zawsze pożądali, a nie mogli mieć.

Gdy inni w getcie umierali z głodu – ona pozostawała syta. To w istocie musiało budzić niepohamowaną zazdrość pośród ludzi z jej otoczenia. W obecnie dostępnych nam źródłach nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, czy Wiera kolaborowała z Niemcami, czy nie. Przytaczane są zarówno fakty potwierdzające ten fakt, jak i jemu przeczące.

Pieśniarka ostatecznie nie poradziła sobie z traumą. Piętno okazało się być silniejsze. Wiera próbowała walczyć z przeciwnościami losu, jednakże nie dała rady. Do końca życia towarzyszył jej gniew, ból oraz poczucie niesprawiedliwości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here