Jak zacząć rozsądnie kupować?

0
242
Happy beautiful woman with shopping bags stands at shop. Attractive caucasian girl with purchasing bags in big mall

Nie jest łatwo przejść obojętnie obok wielu rzeczy.

Nieważne, czy jest to najnowsza torebka ze skóry od włoskiego projektanta, czy też wazon z Ikei za całe 5 złotych. Rzeczy kuszą nas z każdej strony, podobają nam się, a przecież zawsze mogą się też przydać. Przynajmniej w chwili, kiedy je widzimy. W moim poprzednim tekście pokazywałam tę sytuację na przykładzie rynku odzieżowego. W końcu bardzo łatwo jest kupić trzy koszulki po 19,99. Trudniej jest później założyć je częściej niż raz, kiedy bardzo podobne wysypują się już z szafy. Jednak ten sam problem pojawia się również w innych sferach naszego życia. Chcemy mieć, kupujemy i mamy. A później zapominamy.

Promocje w drogeriach to świetny czas na upolowanie ulubionych produktów w niższej cenie. Ale nagle dostrzegamy wiele przydatnych rzeczy, które wcale przydatne tak naprawdę nie są. Bo kupujemy świetną szminkę, która była polecana przez sławną blogerkę. Albo bierzemy kolejny krem pod oczy, chociaż mamy jeszcze 3 inne opakowania w domu. I tak, dzięki ustawianiu produktów w atrakcyjnych miejscach (zwłaszcza na wysokości wzroku klientów) oraz dobremu oświetleniu, kasa fiskalna jest nabijana o dodatkową gotówkę. Podobnie bywa w sklepach z akcesoriami do domu. Przecież te ramki na zdjęcia są takie świetne! Szkoda tylko, że przez najbliższe pół roku nie będzie nam się chciało żadnych zdjęć wywołać. Brzmi znajomo? Jeśli tak, to mam pocieszającą wiadomość – wbrew pozorom łatwo jest się takiego bezmyślnego kupowania oduczyć. W jaki sposób?

3 proste zasady

  1. Róbmy listę. Zawsze, kiedy czegoś potrzebujemy, zapisujmy to na kartce. Później upewnijmy się w domu, że danego produktu mamy faktycznie mało. Twórzmy także spis przedmiotów, zakupionych na promocjach. Tyle i tyle kremów, tyle odżywek do włosów (ze szczegółową informacją o producencie i objętości). To pozwoli nam dobrze określać swoje potrzeby. Zabierajmy tę listę ze sobą, nośmy ją na przykład w portfelu. Jeśli będziemy się jej trzymać, unikniemy kupowania pod wpływem emocji.
  2. Gdy spontanicznie czegoś zapragniemy, zostawmy tę rzecz w sklepie. Odczekajmy dzień lub dwa. Jeśli nie będziemy mogły o niej zapomnieć, wróćmy po nią. Ale jeżeli okaże się, że wcale nie zaprząta nam głowy i nie do końca jest taka znowu niezbędna, dajmy sobie z nią spokój.
  3. Postawmy słój w domu. Albo kartonowe pudełko. Wypłaćmy równowartość przedmiotu, którego zapragnęłyśmy, z bankomatu, a następnie wrzućmy ją do naszego pojemnika. Gotówkę wydaje się trudniej. Jeśli faktycznie dana rzecz będzie nam potrzebna, kupmy ją za te pieniądze. Jeśli nie, zostawmy sobie kasę na inną, lepszą okazję. Oszczędzanie jest przydatnym nawykiem.

Pamiętajmy, że pieniądze możemy wydać zawsze i wszędzie. A kupowanie rzeczy dobrej jakości, które sprawią nam prawdziwą radość (a nie chwilowy przypływ euforii i późniejsze wyrzuty sumienia), jest naprawdę satysfakcjonujące. W końcu zasługujemy na to, co jest naprawdę najlepsze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here