Czy związek na odległość ma szansę przetrwać?

0
146

Dawno, dawno temu…

Okres młodzieńczy spędziłam w małym miasteczku. W tym miejscu zdecydowanie się nie odnajdywałam i marzyłam o tym, aby uciec stamtąd jak najszybciej. Zupełnie przez przypadek poznałam miejscowego chłopaka, którym kompletnie nie byłam zainteresowana… Ale podobno kobieta zmienną jest. No i… ZAKOCHAŁAM SIĘ!

Mój związek trwał trzy lata, zanim zaczęłam „nowe, dorosłe życie”. Miasto, w którym mogłam podjąć studia i dalej się rozwijać było dla mnie wymarzone. Swoboda, a zarazem ciągły bieg, czas na usamodzielnienie się, odcięcie pępowiny i prawdziwe życie – były mi wtedy potrzebne. A co z „NIM”? Związek na odległość przecież nie jest problemem, kiedy mieszka się w tym samym kraju, prawda? Tak myślałam i codziennie sobie to wmawiałam.  Niekiedy rzeczywistość bywa jednak inna. Ilość obowiązków, praca czy chociażby hobby przyczyniają się do tego, że brakuje nam czasu na spędzenie go z drugą połówką. Ciągłe wymówki: „mam dużo pracy”, „nie mogę przyjechać, bo…”, „muszę zrobić to i to” –  nie są na dłuższą metę wystarczającym powodem, gdy się kogoś kocha, czyż nie?

Oczekiwania vs rzeczywistość

Na początku najbardziej brakowało mi małych rzeczy – tego, że mogłam się przytulić do NIEGO, wypić wspólnie herbatę pod kocem czy zwyczajnie porozmawiać w cztery oczy.
Po pewnym czasie uświadomiłam sobie również, że ta ODLEGŁOŚĆ zmieniła zarówno mnie jak i JEGO. Oddaliśmy się od siebie. Podczas rzadkich spotkań nie było już tych ciepłych spojrzeń co kiedyś, czułego przytulania czy słodkich buziaków w ciągu dnia. Jeden lub dwa weekendy razem to za mało.. ZDECYDOWANIE ZA MAŁO! Miewałam momenty naprawdę koszmarne – potrafiłam siedzieć w domu i kompletnie nic nie robić. Tęsknota i uczucie osamotnienia towarzyszyły mi nieustannie. Ten strach, że mogłam go stracić był silniejszy i nie byłam w stanie go przezwyciężyć.

Jak to pogodzić?

Doszłam do takiego momentu w swoim życiu, w którym uświadomiłam sobie co jest w życiu najważniejsze. Nie ma nic silniejszego niż miłość do drugiego człowieka. Postanowiłam to wszystko zmienić. Częstsze rozmowy, spotkania czy wspólne wyjazdy sprawiły, że dało się to wszystko naprawić. DLA CHĄCEGO NIC TRUDNEGO!

Kiedyś a dziś…

Z perspektywy czasu patrzę na całą sytuację inaczej niż wtedy. TO BYŁ KRYZYS! A kryzysy w związku są zawsze – nieważne czy dzieli Was duża odległość czy nie. Przecież każdy związek przez to przechodzi. Zdystansowałam się i doceniłam to, że mam więcej czasu dla siebie i mogę realizować swoje pasje.
Jeśli uważacie swojego faceta za miłość Waszego życia to warto o nią walczyć, pomimo kryzysów. Warto postawić na miłość! Pamiętajcie, że czasem może być za późno by cofnąć czas. A nowa osoba nigdy nie będzie przypominała JEGO. Dobra komunikacja i zaangażowanie obydwu stron przyniosą w przyszłości efekty – zaufajcie mi. Tylko od Was zależy co przyniesie jutrzejszy dzień.

A jak jest u Was? Miałyście podobną sytuację? Ciekawa jestem Waszych historii J

Pozdrawiam,

Klaudia ❤

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here